 |
|
w miejscu gdzie miłość miesza się z nienawiścią
|
|
 |
|
czuję się bosko, łoskot na słuchawkach. rap nam płonie w wersach niczym pierdolona nafta
|
|
 |
|
nie widząc sensu bytu, powiesz: „nie miałem szczęścia w życiu".
to nie ślepy los, bo miałeś w rękach wybór
|
|
 |
|
kolejny raz zamiast iść, stoisz w miejscu synu
|
|
 |
|
Siadam, wyciągam szluga, biorę bucha za tych, którym już nie ufam.
|
|
 |
|
Nic o mnie nie wiesz...Nie wiesz co u mnie. Nie wiesz co ze mną się dzieje.Więc proszę nie mów mi,że robię źle.
|
|
 |
|
A pewnego dnia, podejdę do ciebie na ulicy i zapytam czy mnie pamiętasz .
|
|
 |
|
i przepraszamm, że Twoja ręka musi czasem leżeć bezwładnie bo ja już nie jestem w stane jej objąć. że Twoje usta czasami czują się osamotnione ze względu na to, że moim wcale nie tęskno. przepraszam, że nie odliczam minut do naszego następnego spotkania jeszcze w trakcie poprzedniego. przepraszam, że jestem tak jakby mnie nie było. że zgubiłam rytm Twojego serca i zwyczajnie mojemu się nie spieszy by go dogonić. przepraszam.
|
|
 |
|
nie ma nic bardziej drastycznego niż moment, kiedy patrzysz mu w oczy i nie widzisz w nich już swojego odbicia.
|
|
 |
|
moment stawia się dla kogoś wszystkim jest długotrwałym procesem. natomiast moment stawania się dla kogoś nikim, jest w stanie prześcignąć prędkość światła.
|
|
 |
|
chodź wyjdziemy na balkon i zapalimy,
a na dworze będzie śnieg i będzie strasznie zimno.
chodź napijemy się wódki i nie będziemy nic czuć,
chodź się zatracimy i znowu popełnimy te same błędy,
przecież lubimy popełniać błędy.
|
|
|
|