 |
|
mówią, że jestem niedojrzała. żebym głośno nie słuchała muzyki bo na starość będę głucha. żebym nie siedziała na ziemi, bo w przyszłości będę chorować. mówią, żeby się ciepło ubierać, bo jak będę starsza to będę mieć problemy ze zdrowiem. mówią, że nie powinnam wieczorami wychodzić z domu, bo to przecież nigdy nie wiadomo co czeka za rogiem. i w pochmurny dzień, mówią że powinnam zostać w domu, bo zmoknę i będę chora, bo nie warto w taką pogodę iść na rower, na spacer, na boisko. ale ja się pytam, po jaką cholerę mam się tym martwić? jaką mam gwarancje że w ogóle dożyje tych dni o których tak mówią? zresztą, po co na starość będzie mi dobry słuch, wspaniałe zdrowie, co ja w tedy będę mogła zrobić. czy nie lepiej mieć chociaż co wspominać? wolę czerpać garściami póki jeszcze mogę. przestać wreszcie tak bardzo martwić się o jebane jutro.
|
|
 |
|
Kiedy noc płaczę deszczem, a krople jej słonych łez rozmywają się po szybie kreuje z nich obraz naszych ściśniętych dłoni. Palce splątane węzłem miłości. Nerwy, paliczki stają się wspólne, łączą się. Dokładnie rysuję je połączone bo nawet milimetr osobno może rozpruć całość, a wtedy wszystko runie tak po prostu. Z kolejnych kropelek dorysowuje nasze postacie blisko siebie by nie mogła powstać między Nami przepaść, by nie wciągnęła Nas i roztrzaskała na dno. Na sam koniec uzmysłowię sobie, że to tylko deszcz i znajdę go również na swoich policzkach. Znowu jestem jak sklepienie niebieskie późną porą; mroczny, cichy, daleko od wszystkich, zapłakany, pusty, sam.
|
|
 |
|
Mówię Ci, co chcesz usłyszeć. I mówię to dla Ciebie.
|
|
 |
|
To desperatka, która nie zasługuje na miłość.
|
|
 |
|
Nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie.
|
|
 |
|
Co jeśli los rozdzieli wszechświat? A co, jeśli spojrzenia nie będą wyrażać uczuciowej intensywności każdego ruchu naszych źrenic? A co, jeśli nienawiść wystawi na próbę nasze serca spragnione niedostarczonej pocałunkami miłości? A co, jeśli każda nasza błędnie podjęta decyzja będzie powodowała zagrażające naszemu życiu wstrząsy, czy wybuchy? A co, jeśli zapomnimy jak kochać i pragnąc nauczyć się uczuć ponownie zbłądzimy w zgiełkach czyichś serc? A co, jeśli wszystko, co dziś kieruje naszymi zmysłami ucieknie gdzieś w dal i przeminie, a my doznamy okrutnej amnezji? A co, jeśli Bóg nie posiada najpotężniejszych mocy na świecie, bo istnieje taka jednostka ludzka, która ma w sobie nieziemską potęgę? A co, jeśli nadejdzie koniec i nikt, ani nic nie będzie w stanie podołać dynamicznie nasilającej się katastrofie? A co, jeśli to wszystko obróci się w pył i w mgnieniu oka znikniemy w galaktycznej przestrzeni? To pytania, które trafią nasze umysły najbardziej.
|
|
 |
|
Podobno lubisz prawdę? Jak lubisz to czemu zawsze ryczysz kiedy Ci ją wygarnę?
|
|
 |
|
To wraca gdy budzę się z kacem patrząc na blizny.
|
|
 |
|
Musisz mi pomóc dziś, teraz, już. Bo jutra może nie być.
|
|
 |
|
Ból jest złym doradcą. Strach przed bólem też.
|
|
 |
|
Potem, przez następne miesiące wydawało mi się, że żyję za karę. Nienawidziłam poranków. Przypominały mi, że noc ma swój koniec i trzeba znowu radzić sobie z myślami.
|
|
 |
|
Dla niektórych kłamstwo, to już nie wiem, sposób życia.
|
|
|
|