 |
|
I mam nadzieje , że w końcu zrozumiesz kto Cię naprawdę kochał.
|
|
 |
|
znowu dostałam wspomnieniami po ryju.
|
|
 |
|
momenty, w których prawdziwym problemem było to jaką bluzkę ubiorę jutro do szkoły i czy mam brać strój na wuef. te proste czasy podstawówki, kiedy powodem do płaczu była 5 z minusem za 'krzywy szlaczek' w zeszycie.. kiedy w klasach 4-6 Twoja najlepsza przyjaciółka ukradła Ci posadę przewodniczącej - potrafiłaś się za to mścić miesiącami, a teraz tego żałujesz, bo nie masz osoby, na której mogłabyś się oprzeć w ciężkich chwilach... czasy, kiedy nie wiedziałaś jeszcze kto to tak naprawdę jest dziwka czy szmata i nie umiałaś wyobrazić sobie, ile bólu potrafi zadać takie słowo rzucone w Twoją stronę...
|
|
 |
|
i pragnę tak oddac sie komus /czemuus caaala.
|
|
 |
|
Ludzie są wyjątkowi - każdy wkurwia mnie w inny sposób .
|
|
 |
|
Polak na imprezie najpierw pije co chce, potem co może, a na koniec to co zostało.
|
|
 |
|
ot tak błądzi w mojej wyobraźni, a jego imię przemyka, gdzieś pomiędzy milionem codziennych słów. widzę go na nowo, w myślach, wspomnieniach, i wciąż zerkam na tych kilka zdjęć, na których trzyma mnie na rękach i całuje w policzek, czy też kłóci się, po czym ściska z całej siły i nie chce puścić, gdzie droczy się ze mną i łaskocze przy wszystkich, i tych, gdzie trzyma mnie za rękę, obiecując nie puścić jej już nigdy więcej. wiesz, chyba cały czas go potrzebuję, wciąż, jak tych codziennych promieni słońca idąc do szkoły, jak tego chłodnego powiewu wiatru muskającego policzki, podczas nocnych spacerów, wciąż tak samo, takiego jaki był, jakiego kochałam i jakiego go miałam, wciąż Jego. / endoftime.
|
|
 |
|
'tęsknię' to jedno słowo nie wyrazi tego, jak bardzo brakuje mi każdej z tych komicznych rozmów, banalnego uśmiechu na twarzy, na co dzień przypominającego o fragmentach szczęścia, którym On nadawał sens. jak bardzo brakuje mi jego głosu, śmiechu, tych nocnych spacerów, i buziaków na dobranoc, każdego z porannych przytuleń czy śniadań w łóżku, śmiertelnych łaskotek, chwil powagi i nagłego wybuchu śmiechem, nawet tych małych kłótni, po których i tak nie potrafiliśmy bez siebie wytrzymać. nie wyrazi tego, jak cholernie bardzo brakuje mi Jego. / endoftime.
|
|
 |
|
są takie banalne czasowniki, które tak cholernie dużo znaczą
|
|
 |
|
przyznam szczerze, że łatwiej było pisać o tej nieszczęśliwej miłości.
|
|
|
|