 |
|
Czuję że za mało czasu nam tu zostało, by
pozwolić sobie na to by nie być razem.../ pezecisko.
|
|
 |
|
[cz.2] może dla ciebie ale nie dla mnie.. dla mnie słowa ‘ kocham cię –maja wartość, mowie je tylko wtedy gdy się zakocham, a w takim razie nigdy jeszcze się nie zakochałam , choć w sumie , nigdy skończyło się pewny okres temu.. a raczej, uświadomiłam to sobie 14 stycznia.. gdy pomyślałam o tobie i o tym co robisz ze mną.. do jakiego stanu mnie doprowadzasz.. ze w życiu nikt nie skradł mi serca tak jak zrobiłeś to ty. Ze w życiu na widok nikogo serce aż tak mi nie biło. Nikt nie sprawił, aby moje nogi zamieniły się w watę , a oczy aż tak się nie świeciły. Tak jesteś skomplikowany, ale myślę , i wiem, że chciałabym się zmierzyć z tym przypadkiem. Zapytana ‘czego brakuje mi do szczęścia?’ –bez zastanowienia odpowiedziałabym :jego. Ciebie. Ciebie ,który jest przy mnie po prostu.. chciałabym być pewna, ze znaczę dla ciebie wystarczająco dużo, by nie martwic się, że mogę cię stracić w każdej chwili. Marzenia się spełniają .. taka mam nadzieje..
|
|
 |
|
[cz.1] Bo sa takie wieczory kiedy głowa zostaje przepełniona setkami myśli, jest tylko ty, muzyka lecąca w tle i papieros-który niby ma pomoc, a przecież wyniszcza. Są to wieczory kiedy uświadamiasz sobie, co tak naprawdę masz w życiu, ze osoby na których ci zależało odeszły-wiec znów musisz założyć ,że nie warto się przejmować.. ze nie warto przyzwyczajać się do ludzi ,przecież i tak odejdą. Oni zawsze tak robią i że właśnie dlatego nie okazuje, że na kimś mi zależy-bo ludzie na których mi zależy odchodzą najszybciej.. dlatego zazwyczaj nie okazuje uczuć, nie pokazuje ,że mi zależy ani nie mowie ,że tęsknie .. boje się .. boje się ,tego ,że znów się rozczaruje, ze tylko się ośmieszę .. jestem skomplikowana, czasem trudno mnie zrozumieć.. ale taka już jestem. Jestem jak czarne expresso z cukrem, albo je się lubi albo nie. Nigdy nie powiedziałam, żadnemu facetowi ,ze go kocham.. dziwne ,nie ?
|
|
 |
|
a przeszłość ? ma niebieskie oczy i wciąż bardzo mi na niej zależy . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
i zawsze robiłam tak , by nikt się nie domyślił . śmiałam się najgłośniej i najczęściej , spotykałam się z masą ludzi , byłam taka hej do przodu , że ludzie , którzy spotykali mnie na swej drodze mieli wrażenie , że wiedzą o mnie wszystko . że moje życie to same przyjemności , że z łzami nie miałam styczności od lat . obarczali mnie swymi problemami i nawet nie przyszło im na myśl , by zadać mi jedno proste pytanie : czy u ciebie wszystko w porządku ? " / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
wtuliłam twarz z całej siły w poduszkę i modliłam się tylko o to , by przestać istnieć . nie mogłam już płakać , a nawet nie chciałam . rzygałam nadmiarem łez , rzygałam tą całą sytuacją . i gdy poczułam wibrację telefonu dostałam kolejnego ataku szału . - nie kurwa , nie będzie dobrze - zdołałam tylko wykrzyczeć , bo doszłam do wniosku , że przecież i tak nie warto . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
moje serce ? bije ,tyle mi wystarczy - nic więcej od niego nie wymagam . miłość ? to już zbyt wiele , boję się , że nie wytrzymałoby tak ogromnego obciążenia . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
ja po prostu pogubiłam się w tym wszystkim . na prawdę nie chciałam , żeby wyszło źle , przecież dobrze o tym wiesz , wiedziałeś od początku . gdzieś w tym całym szumie i fałszu zatraciłam siebie . moje uczucia ? nie wiem co z nimi . uciekły gdzieś , nie mogły wytrzymać już tej niestabilności . niektórzy mówią mi , że one po prostu umarły , zginęły . a ja ? wolę myśleć , że schowały się gdzieś daleko , by to wszystko przeczekać . schowały się , ale wrócą . przecież zawsze po każdej burzy nieprzyjemnych zdarzeń w końcu wracały , prawda ? / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
nie wiem , dlaczego to zrobił , ale stało się . zepsuł wszystko w momencie , gdy było idealnie , gdy zaczynałam się w nim zakochiwać . pozwolił , by wszystko na co pracował , by moje serce kompletnie zwariowało na jego punkcie , runęło w jednej chwili . pozwolił , bym cierpiała , choć zapewniał , że na pewno do tego nie dopuści . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
stała na dworze , na tym okropnym mrozie i płakała . płakała najgłośniej jak potrafiła , z makijażu już pozostały tylko czarne plamy na policzkach , a paznokcie wbijała sobie z całej siły w uda . nie miała pojęcia jak mógł to zrobić . zostawić ją , teraz , samą , w tak ciemną , wręcz dziwną noc ? wołała go , jednak nie przychodził . powoli zaczęło do niej docierać , że jej krzyki niczego nie zmienią . mogła skakać , pobić przechodnia - wszystko na nic . stała tak i pomyślała jak nisko upadła , jak żałośnie wygląda stojąc tak i prosząc ciemną noc , by jej go oddała . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
to nie jest tak , że już nie jestem gotowa oddać wszystkiego za ten jeden uśmiech . ja po prostu zrozumiałam , że mogłabym stracić wszystko dookoła , a twój uśmiech i tak niczego nie zmieni , dopóki ty sam nie zdecydujesz , że chcesz byśmy ruszyli z tego martwego punktu , w jakim przyszło nam pozostać . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
jasne , że możemy to zrobić. możemy zacząć uśmiechać się do siebie tak samo słodko jak wtedy , ale co to zmieni ? przecież żadnymi wizjami lepszej przyszłości - naszej przyszłości , nie zmienimy tego co było . nie zniszczymy tych wszystkich złych wspomnień i nie cofniemy wypowiedzianych do siebie słów , które były tak straszne i bolesne . zraniliśmy siebie nawzajem i dopóki sami sobie nie wybaczymy obawiam się , że nic nie będzie takie samo . nawet durna rozmowa na gadu o durnej pogodzie . / tymbarkoholiczka
|
|
|
|