 |
|
stań mi na drodze do szczęścia - proszę bardzo. przekonasz się co robię z ludźmi, którzy choć przez chwilę pomyśleli nad tym by spieprzyć mi coś, nad czym pracowałam. pozwoliłam raz zjebać własne szczęście - i nie pozwolę już nigdy więcej, by żadna kurwa - ani na dwóch, ani na czterech nogach wpierdoliła mi się w życiorys.
|
|
 |
|
nigdy nie zaplanowałam nic, z Nim wspólnego. nie zdarzyło mi się myśleć nawet o wspólnej minucie w przyszłości. nie planowałam wspólnych wyjśc, kolacji, spaceru czy seksu. wszystko działo się na spontanie, i wszystko było tak bardzo niepewne. jednego dnia byliśmy, na drugi się rozpadaliśmy. to wszystko było jedną wielką zagadką - i to tak bardzo mnie kręciło. sprawiało, że chciałam tego więcej, i mimo wszystko trwałam w tym. to mnie tak cholernie niszczyło, ale dzięki temu oddychałam. lubiłam tę formę niszczenia siebie samej. kochałam to ryzyko.
|
|
 |
|
podobno największe miłości to te, których nigdy nie było. te skrywane gdzieś w głębi serca, i powstałe jedynie w Naszych głowach. te najcichsze, prawie niezauważalne. te nigdy nieodwzajemnione. te, które ukradkiem tak bardzo Nas zabijają.
|
|
 |
|
Kątem oka spoglądał na nią. Pilnował ją wzrokiem jednocześnie udając obojętnego.
|
|
 |
|
Musimy po prostu zaakceptować to, że ludzie zostaną w naszych sercach, nawet jeśli nie będzie ich w naszym życiu.
|
|
 |
|
Im więcej nad tym myślę, tym mniej rozumiem.
|
|
 |
|
Patrzę na to wszystko i tak jakoś jest mi kurwa przykro.
|
|
 |
|
Zrozum takie jest życie, a los bywa wredny. Zostałbym alkoholikiem gdybym wypił za błędy.
|
|
 |
|
Szczerze? To ja sama nie wiem co czuję, czego chcę i czego oczekuję.
|
|
 |
|
Nie potrzebował pistoletu by mnie zabić, wystarczyło, że odpowiednio dobrał słowa.
|
|
 |
|
I nie wystarczy słowo, by powiedzieć jak jest teraz.
|
|
 |
|
Wiesz, co mnie wkurwia? Ta świadomość, że wszystko w co się wierzy, to ściema.
|
|
|
|