 |
|
Jestem pijany.I jestem samotny.Duży błąd.Nigdy nie łączyć tych stanów.Albo samotny,albo pijany,ale nigdy i to, i to jednocześnie.Duży błąd.Wiesz,jesteś jedyną.Jedyną,jedyną,jedyną,która...Trudno to wyrazić.Jestem już troszkę wstawiony.Jesteś jedyną,która jest mi bliska,nawet kiedy nie ma jej przy mnie.Ale coś Ci zdradzę.Zmuszałem się,tak bardzo się zmuszałem,nie chciałem,żebyś mi się podobała.Nie chciałem.Ale jeszcze jedno muszę Ci wyznać:wczoraj mi się śniłaś i widziałem Twoją prawdziwą twarz.Biust jest mi obojętny,duży,mały,średni,wszystko jedno.Ale nie Twoje oczy i nie Twoje usta.I nos.Sposób,w jaki na mnie patrzyłaś,do mnie mówiłaś,pachniałaś.I każde słowo,które do mnie piszesz,jest teraz Twoim zapachem i spojrzeniem i Twoimi ustami.Idę spać.Tylko wyślę Ci maila i idę spać.Mam nadzieję,że trafię w odpowiedni klawisz.Jesteś mi tak bliska,całuję Cię.A teraz idę spać.Gdzie ten klawisz?
|
|
 |
|
to nie tak, że jesteś niezastąpiony, po prostu drugiego takiego świra nie znajdę, bo kto inny kupi mi ciastka w nocy, wstanie rano i boso pójdzie w świat, zrobi dziwną fryzurę, żeby mnie rozbawić, ogarnie kilka piw i drinków, żeby mnie uszczęśliwić, mimo świadomości, że mnie to zabija, kto będzie palił fajki na pół tylko po to, żebym sama nie umierała, kto zaśpiewa mi głupie piosenki i zrobi tosty, kto będzie moim facetem bez żadnych obietnic i miłości. // ?
|
|
 |
|
Myślimy cały czas o sobie, na okrętkę, bez przerwy, na miliardy różnych sposobów. Wszystkie nasze zdania zaczynamy od "ja". Cały czas czujemy się niedocenieni, skrzywdzeni, przekopani, więc z tego powodu nie doceniamy innych, krzywdzimy ich i systematycznie przekopujemy. (...) Marnujemy szanse. Chcemy więcej, niż mamy, bo przecież zawsze można chcieć więcej, bo ktoś ma więcej. Bierzemy durne kredyty i raty. Zadłużamy się. Skupiamy się na rzeczach, które w ogóle nas nie powinny dotyczyć. Tracimy czas. Oglądamy gówno w telewizji. Oglądamy gówno w internecie. Jemy gówno zamiast normalnych posiłków, a gdy w końcu ktoś postawi przed nami normalny posiłek, wolimy go sfotografować. I tak dalej, i tak dalej, i tak dalej.
|
|
 |
|
Nic się nie stało, a w środku ból tak wielki, że ledwo mogę go znieść. Nic się nie stało, a chyba zamiast krwi płyną we mnie już łzy. Nic się nie stało, a nie mogę myśleć o niczym innym. Nic się nie stało, a nagle wszystko straciło kolory, bo słońce zaszło tak szybko jak wzeszło. Nic się nie stało, okłamuję siebie, innych, ale tak naprawdę stało się tak wiele, że nie radzę sobie z tym "nic"./esperer
|
|
 |
|
Tęsknię za naszą przyjaźnią i choć to głupie, żałuje, że tyle się wydarzyło, bo nie uczestniczyłaś w tak wielu ważnych momentach w moim życiu. To nie tak miało wyglądać. / mlejsi
|
|
 |
|
Boli świadomość, że pomimo tego co przeszłaś, że pomimo tego jak mocno dostałaś od życia, chcesz spróbować jakoś sobie radzić. Jesteś nieufna, ale w końcu poznajesz kogoś kto wydaję się być inny, kogoś kto nie wykorzysta Twoich słabości. Potem odchodzi jak wszyscy i plan przetrwania wydaję się być wielką raną./esperer
|
|
 |
|
Znajoma dodaje ten swój komentarz pod zdjęciem 'miód malina'. I wraca to jedno wspomnienie z wakacji. Jak siedzieliśmy ze znajomymi w urodziny mojego brata. Rowerem jechała nasza dalsza sąsiadka. A oni wynaleźli tą piosenkę i na maksymalny dźwięk w boomboxie. Do dziś mi sie morda cieszy jak sobie o tym przypominam. // zdefiniujmymilosc
|
|
 |
|
Nie jest łatwo być kobietą. Za dużo się czuje, za dużo się wierzy, za dużo się chce.
|
|
 |
|
W ciągu kwadransa umyłem się, ubrałem, powiedziałem "kurwa" osiemset razy i byłem osiem razy przerażony, że Ciebie dziś nie zobaczę.
|
|
 |
|
Nigdy nie czułam się bardziej czyjaś niż dziś, tu i teraz czuję się Twoja.
|
|
 |
|
za uśmiech, za zrozumienie, za wspaniałe chwile razem, za radość i szczęście, za każdy kolejny dzień, za slowa, za każde "kocham", za przytulanie, za kontrolę, za zazdrość, za każde spojrzenie, za rozmowy, za wspólne śniadania w łóżku, za brak ograniczania, za obecność, za kwiaty i pocałunki, za wszystko dziękuje. za wszystko kocham. / maniia
|
|
 |
|
[2] Ta świadomość, że zostałam bez takiej osoby mnie przeraża. Boli. A miałam się nie przywiązywać do ludzi, miejsc, rzeczy i sytuacji. Jemu wystarczył okres świąt żeby zniszczyć moje postanowienie. Wystarczyło kilka dobrych godzin rozmów. Za to go nienawidzę. Za to pozwolił mi się przywiązać. Za to, że potrafił tak łatwo zyskać moje zaufanie. Za to, że mamy wspólne sekrety. Nienawidzę i tak bardzo lubię. Boże, uchroń mnie jeśli to ten niewłaściwy od miłości. Nie chcę. Nie chcę po raz kolejny cierpieć. Przechodzić przez to piekło, znów i znów. To za wiele. Ja muszę zwyciężyć tą pieprzoną tęsknotę, bo długo tak nie pociągnę. Proszę. // zdefiniujmymilosc
|
|
|
|