 |
|
jesteś moją pierwszą i ostatnią myślą każdego dnia.
|
|
 |
|
starałam się zachować kamienną twarz, ale nie potrafię. nie, kiedy nasze spojrzenia się spotykają. nie, kiedy znów się mijamy. gdy zobaczę Ciebie znów, w tłumie twarzy pojawiających się co przerwę. zamieram, nie liczy się już nic. zapominam o oddychaniu i wstyd mi samej przed sobą, że tak mocno na mnie działasz. nie słyszę nic, jesteś tylko Ty. zgiełk i hałas zmieniają się w ledwo słyszalne szepty, wszystko blaknie. momentalnie przystaję, ale wtedy wraca świadomość. zmuszam się do zrobienia kolejnego kroku. uciekam. rzeczywistość znów przejmuje nade mną kontrolę, a ja nie ma sił, by się temu oprzeć.
|
|
 |
|
przestrzeń pomiędzy nami wciąż się zmniejsza, zauważ to w końcu.
|
|
 |
|
Gdy patrzę w Twoje oczy może wciąż jestem naiwny,
lecz gdy patrzę w nie czuję, że minie wszystko co jest złe./Pezet
|
|
 |
|
Naprawdę cieszę się, że widzę Ciebie znów
choć było tyle ciężkich chwil, tyle niepotrzebnych słów.
Tyle emocji złych, naprawdę mocnych słów
i nieudanych prób, przegranych ciężkich prób./Pezet
|
|
 |
|
pozwól mi zbliżyć się choć na chwilę, by poczuć ciepło Twojego ciała.
|
|
 |
|
mam wrażenie, że się rozpadam. jestem cieniem samej siebie, straciłam energię. nie potrafię śmiać się jak niegdyś, cieszyć się każdą chwilą otrzymaną od losu. brakuje mi sił, by walczyć. nie potrafię uciec, choć czuję jak powoli gasnę. boję się, że zniknę. raz utraconego blasku nie da się odzyskać.
|
|
 |
|
Czasem mam ochotę rzucić to i nie wracać,
Wziąć Cię za rękę i uciec na koniec świata./Młody M
|
|
 |
|
jestem kimś innym, a nawet nie spostrzegłam, kiedy zaczęłam się zmieniać. znów to samo, powinnam przywyknąć. tylko dlaczego jest mi z tym coraz trudniej?
|
|
|
|