 |
|
nienawidzę Cię, proszę zaakceptuj to i odejdź. na zawsze, bez powrotów.
|
|
 |
|
Dlaczego zawsze odzywasz się wtedy kiedy akurat wychodzę na prostą ? Dlaczego zawsze starasz się wtedy kiedy Ja tego nie chcę ? Dlaczego teraz milczysz, a odezwiesz się kiedy poukładam sobie życie ? Dlaczego raz jesteś, a potem Cię nie ma ? / bellolina
|
|
 |
|
W zasadzie to chciałabym żebyś trafił na jakąś suke, która zniszczy Ci serce,a potem Ciebie. Chciałabym żebyś prosił się o wszystko i biegał za nią wtedy kiedy tylko ona walnie na Ciebie kolejnego focha. Żebyś to tylko Ty się starał i właził jej w dupe aby przypadkiem z Tobą nie zerwała. Chciałabym Twoich łez przez osobę, którą pokochasz. Mam nadzieję,że poczujesz w serce taki ból, który mi towarzyszy. Po prostu marzę o tym żeby ktoś Cię zgnoił, tak porządnie. Wiem,że to podłe z mojej strony i zarazem dziecinne, ale mam nadzieję,że chociaż w jednym procencie kiedyś poczujesz się jak ja czułam się przy Tobie całe trzy lata. / bellolina
|
|
 |
|
Nauczę się witać nowy dzień bez Twoich sms-ów na 'Dzień Dobry'. Przyzwyczaję się do samotnej drogi do szkoły. Będę potrafiła minąć Cię bez wpatrywania się w Ciebie. Wytrzymam bez Twoich dłoni, ust i najcudowniejszego spojrzenia na świecie. Może nawet odważe się pójść z Tobą na piwo. Jestem pewna,że wytrzymam bez Twojego marudzenia, które przecież tak uwielbiam. Odzwyczaję się od Twojego 'kocham Cię'. Będę nawet potrafiła zasnąć z uśmiechem na twarzy bez Twojego 'Dobranoc'. Ja do tego wszystkiego się przyzwyczaję daj mi tylko czasu, bardzo dużo czasu. / bellolina
|
|
 |
|
Nie mam czasu. Robię zbyt wiele rzeczy, chcę robić jeszcze więcej. Zmęczenie daje mi się w kość, a uciekające cenne sekundy denerwują i dobijają jednocześnie. „Nie zdążę”, „nie wyrobię się” - jedyne myśli, jakie przebijają mi się w głowie. Ambicja? Niekoniecznie. Po prostu staram się zająć czymś czas, który, gdyby nie moje błędy, mogłabym spędzić przy Tobie. / fadetoblack
|
|
 |
|
Obiecał,że już nigdy nie zostawi, obiecał,że będzie kochał na zawsze i tylko coraz mocniej. Obiecał być przy mnie w każdej chwili, obiecał dawać szczęście, obiecał mi setki nocy spędzonych razem. Obiecał nie popełniać tych samych błędów co wcześniej. Obiecał dużo, a Ja zagłuszona cudownymi obietnicami po raz kolejny dałam się nabrać i po raz kolejny pozwoliłam Jemu na zranienie siebie i mojego serca. / bellolina
|
|
 |
|
jeszcze rok temu śmiałam się z koleżanek kiedy mówiły, że będę przez niego cierpieć.
ja nigdy nie cierpiałam, nie przez chłopaka. a co robię dziś? leżę na łóżku zwinięta w kłębek, w ciemnym pokoju. łzy mimowolnie spływają po policzkach a telefon milczy.
|
|
 |
|
wciąż popełniam ten sam błąd, wybaczam i znów jesteśmy razem. potem on znowu robi to samo, rozstajemy się, nie mogę spać. niech to pierdolone uczucie wygaśnie.
|
|
 |
|
wszystko się zmienia, czy tego chcemy czy nie. nigdy nie będzie tak samo.
|
|
 |
|
nikomu nie pozwalam wypowiadać się na nasz temat, nikt nie może osądzać czy dobrze zrobiliśmy wracając do siebie. kocham go i wierzę mu, że on kocha mnie. wystarczy.
|
|
 |
|
Z jednym większym krokiem mógłbym Ciebie zabić, przecież do perfekcji nauczyliśmy już siebie ranić.
|
|
|
|