 |
|
kiedyś nieuchronnie nadejdzie ten moment, który być może powinien nastąpić już dawno. dzień mojej śmierci.
|
|
 |
|
bo ja mam być nagrodą, nie karą. niebem nie piekłem i zbawieniem, a nie zagładą. twoim przywilejem, nie obowiązkiem, tylko wtedy znaczy, że jesteś mnie wart.
|
|
 |
|
ta myśl, żeby stąd zniknąć krąży po mojej głowie nie dając mi spokoju, odejść, zapomnieć, zostawić to wszystko co jest tutaj. tak po prostu urwać wątek z historii, którą tworzyłam, nie grzebiąc w pamięci, nie rozdrapując ran, nie odgarniając wspomnień. tak, potrzebuję tego, wiem i wiem, że to jedyne sensowe wyjście, ale nawet, gdybym mogła to nie potrafię. zresztą i tak wiem, że pewnie świat toczyłby się tak samo, jak zawsze, a oni śmialiby się jeszcze głośniej. na co to wszystko, zauważyłby ktoś?
|
|
 |
|
a najgorsze jest to, że kochamy się tak cholernie mocno i tak cholernie prawdziwie i wiesz dobrze, jak los potrafi perfidnie wykorzystać to przeciwko nam.
|
|
 |
|
jednak znów duszę się powietrzem, zapominam jak oddychać i słyszę trzask powiek, opadających pod ciężarem psychiki. nie będzie spokoju, nie tutaj, nie teraz, a tak bardzo chciałam w to wierzyć.
|
|
 |
|
nasz charakter kształtuje się dzięki ludziom postawionym na naszej drodze. | Ancuś ;*
|
|
 |
|
Gdyby tak napluć wszystkim ' kochanym ' osobom, uśmiechnąć się i powiedzieć : to za tą wspaniałą przyjaźń i obrabianie dupy, chyba cały świat by utonął w ślinie.
|
|
 |
|
- Mówiłam ci że będziesz przez niego cierpieć.
- Mówiłaś, a ja jak zwykle nie słuchałam, bo patrząc w jego oczy widziałam cholerną miłość, gdy na mnie spoglądał...
- Nie widziałaś.. chciałaś widzieć
|
|
 |
|
zamilcz, nie mówisz nic mądrego i lepiej zniknij, skoro swoją egzystencją chcesz poniżyć wszystkich. życzysz źle mi i wszystkim, którzy próbują wiązać koniec z końcem i być szczęśliwi, ale ty nie potrafisz spokojnie patrzyć na uśmiech innych, musisz wszystko zniszczyć, żeby tylko tobie było dobrze. egoizm mała, egoizm z mocną dawką zazdrości i zawiści, która nie wiadomo skąd zakorzeniła się w twoim sercu, przy czym traktujesz przyjaźń, serdeczność i życzliwość jako chwasty. znów myślałam, że się zmieniłaś, myliłam się, jak zwykle, musiałaś to udowodnić.
|
|
 |
|
I to przyspieszone tętno gdy widzisz, że idzie w Twoim kierunku, a potem przeszywający ból gdy zamiast podejść do Ciebie przytula inną. // pozytuwna_o.
|
|
 |
|
chciałabym być obojętna, na błędy które popełniasz.
|
|
 |
|
Przeszłość potrafi doszczętnie zgnoić człowieka.
|
|
|
|