 |
|
Jego dłonie spoczęły lekko na moich policzkach, a wargi przemieszały się niespodziewanie delikatnie, niemal z wahaniem. Był to pocałunek bardzo krótki i bardzo, bardzo słodki.
|
|
 |
|
Gdyby wszystko przepadło, a on jeden pozostał to i ja istniałabym nadal. Ale gdyby wszystko zostało, a on zniknął, wszechświat byłby dla mnie obcy i straszny, nie miałabym z nim po prostu nic wspólnego.
|
|
 |
|
I kolejny sen z serii o Tobie, po którym budząc się myślę, że ja bez Ciebie nie mam po co żyć...
|
|
 |
|
Przechodząc obok Ciebie cała się trzęsę. Czemu ? Sama nie wiem. Przecież to Ty do mnie nic nie czujesz, a ja miałam cie olewać.
Miałam ;(
|
|
 |
|
Kiedyś ktoś Cię opuści, poza tym, że tęsknisz, poza tym, że rozpada się cały ten mały świat, który razem stworzyliście i że wszystko co widzisz, albo robisz przypomina Ci o tej osobie, najgorsza jest myśl, że była to próba jakości i teraz wszystkie części z których się składasz noszą stempel ODRZUT przystawiony przez kogoś, kogo kochasz.
|
|
 |
|
Jednak miłość nie daje i nigdy nie dawała szczęścia. Wręcz przeciwnie, zawsze jest niepokojem, polem bitwy, ciągiem bezsennych nocy, podczas których zadajemy sobie mnóstwo pytań, dręczą nas wątpliwości. Na prawdziwą miłość składa się ekstaza i udręka.
|
|
 |
|
Kochasz go. W porządku. Wszyscy o tym wiedzą, włącznie z nim, a ty się zastanawiasz co masz robić. Nie rób nic. Prędzej czy później zrozumie, że jest szczęściarzem, bo z tylu chłopaków wybrałaś właśnie jego, a jemu to nie pasuje. Powiedz mu, że go kochasz.
|
|
 |
|
Nic na świecie nie jest warte tego, aby odwrócić się od tego, co się kocha...
|
|
 |
|
Uwielbiam śnić- wtedy jestem najszczęśliwsza. Z nim we śnie. Kiedy sie budzę wszystko pryska. Wraca chora rzeczywistość.
|
|
 |
|
Teraz się pozbierałam. Nie jestem już taka perfekcyjna jak kiedyś, nie potrafię już tak pięknie żyć, nie potrafię szczerze się śmiać. Ale jestem. Wstaje z łóżka, by przeżyć kolejny cholernie pusty dzień.
|
|
 |
|
Udaję radość, której we mnie nie ma, ukrywam smutek, żeby nie martwić tych, którzy mnie kochają i troszczą się o mnie. Niedawno myślałam o samobójstwie. Nocą przed zaśnięciem, staram się odegnać złe myśl, bo byłoby to niewdzięczność wobec wszystkich, ucieczka, jeszcze jedna tragedia na tym i tak już pełnym nieszczęść świecie.
|
|
 |
|
Pokaż mi którędy mam iść,
by więcej Cie nie ranić.
Jak nie ulec zatraceniu,
w tak trudnej egzystencji.
Rozświetl mi drogę,
przynieś nadzieję.
Kiedy ja ci jej przynieść nie mogę.
Tak bardzo potrzebuję Twojej przyjaźni,
by nie błądzić jeszcze bardziej.
Tak potrzebne Twoje zrozumienie,
by moje życie pustym nie było,
I bezsensownie się nie toczyło...
|
|
|
|