 |
|
taka już ze mnie zła kobieeeta. ♥
|
|
 |
|
♥ juz nie napiszę o milosci , bo Cię nie kocham kocham kocham .
|
|
 |
|
600 wpis, jejeje szaleeństwo ;d ♥
|
|
 |
|
jeśli ja jestem tania, to Ty jesteś gratis.
|
|
 |
|
uśmiechaj się do mnie, kocham Twój uśmiech.
|
|
 |
|
Leżąc na podłodze zastanawiała się kim dla niego jest. Nagle poderwała się, chwyciła kluczyki od samochodu i wyszła z domu. Wiatr otulił jej ramiona. Po kilkunastominutowej drodze była u niego pod blokiem, wyciągnęła telefon i wykręciła jego numer. Usłyszała zaspane 'No?'. Patrzyła tępo w jego okna i wydukała 'Wyjdziesz przed blok?'. I ten przejmujący sygnał w słuchawce. Zaczęła wracać w stronę małego hyundai'a. 'No i gdzie leziesz?' Usłyszała za plecami wesoły ton jego głosu. 'Wiesz...' Zaczęła cicho. 'Chciałam tylko, żebyś wiedział, że mi na Tobie zależy.' Dokończyła i skierowała się w stronę auta. 'Ty nie...Jestem skurwysynem.' Powiedział i przetarł oczy. 'No i właśnie tego nie łapiesz! Jestem tu, bo chcę Cię z każdą wadą, chcę Ciebie całego!' Starła łzę i wsiadła do auta, ale zdążył złapać za drzwiczki. 'Wysiadaj.' Szepnął ostro. Posłuchała. Nim zdążyła zareagować, on już całował jej chłodne usta. 'Idziemy na górę.' Mruknął. Tak bardzo mocno ściskał jej dłoń.
|
|
 |
|
może to prawda, że nie docenimy tego, co mamy dopóki tego nie stracimy.
ale może jest też prawdą, że nie wiemy co stracimy, dopóki tego nie znajdziemy.?
|
|
 |
|
zła pustą ulicą patrząc w niebo, po cichu powtarzała sobie : ' nie becz, jesteś twarda' a łzy zalewały jej całą twarz.
|
|
 |
|
poczułam perfumy, których używałeś, nagle wróciły wspomnienia.
|
|
 |
|
Jeżeli ktoś sprawia, że się uśmiechasz to nie udawaj, że to nic nie znaczy
|
|
 |
|
Przy Tobie nawet nuda ,staje się magiczną chwilą
|
|
 |
|
Bo najgorsza jest świadomość, że minęło coś pięknego,
co już więcej nie będzie miało szansy się powtórzyć.
|
|
|
|