 |
|
Miłość sprawia, że się wznosisz, miłość sprawia, że upadasz, że chodzisz dookoła - tak właśnie wygląda miłość.
|
|
 |
|
Wyblakłe zdjęcie w małej, złotej ramce, a ona nigdy go nie zdjęła, wiem, że jest małe, ale jest ciężkie, bo jest pełne winy i ja i ona wiemy, czemu jego życie przepadło. Współczuję jej, ale jestem zmieszana
bo on był moim przyjacielem. Gdzieś w najgłębszej, najciemniejszej części mojego umysłu chciałabym, żeby to ona umarła tamtej nocy a życie zwróciło mi jego.
|
|
 |
|
Wciąż płaczę, ale nie wygląda na to, żeby to pomagało, z każdą pojedynczą łzą jest tak, jakby to był deszcz i ja, gdybym mogła... Ale każda próba kończy się niepowodzeniem, więc nieważne, co zrobię, nie mogę zatrzymać deszczu więc płaczę nadal.
|
|
 |
|
Starzec Wrigley mieszkał w białym domu na końcu ulicy, gdzie dorastałam. Mama zawsze mnie wysyłała do niego po różne rzeczy, nawiązaliśmy ze sobą przyjaźń. Spędziłam kilka długich lat, huśtając się u niego na ganku, powiedział mi, że brał udział w wojnie, należał do armii, stracił żonę i dziecko. Przełamałam się i raz go zapytałam: "Co takiego robisz, że jeszcze nie oszalałeś?" Powiedział "Już niedługo zobaczę swoją żonę i syna", zapytałam go, co miał na myśli, spojrzał na mnie, uśmiechnął się i powiedział: "Wznoszę swoje dłonie, kłaniam się coraz więcej prawdy znajduję w tych słowach, zapisanych na czerwono mówią mi, że jest coś więcej niż życie, coś, co mogę zobaczyć, teraz wierzę".
|
|
 |
|
Pozwól mi sprawić, że uniesiesz się ponad ziemię.
Pozwól, że obiecam, że nigdy nie upadniesz.
Pozwól mi być Panią, którą miłujesz i uwielbiasz.
|
|
 |
|
Niektórzy ludzie nigdy nie dostrzegą tego, jak wkroczyłeś do mojego życia i uwolniłeś mnie od dawnego życia.
|
|
 |
|
Niebo jest w Twoich ramionach, masz mnie już do końca.
|
|
 |
|
A ja mówię Ci, że nie odchodzę. Jesteś najważniejszym mężczyzną jakiego kiedykolwiek znałam więc nie ma mowy, bym mogła odejść.
|
|
 |
|
Kiedy miłość jest już poza zasięgiem wzroku i umysłu na długi czas, w ten sposób się zapomina więc sięgam w tył mojej szafy, wyciągam ją, przymierzam i nadal pasuje..
|
|
 |
|
Tworzysz mury, by móc je burzyć, tego właśnie trzeba - Ocalałeś, odnalazłeś się i to nigdy nie zginie.
|
|
 |
|
Na co jeszcze czekasz?
O co wiecznie walczysz?
Czas wiecznie wymyka Ci się i cały świat na to patrzy.
|
|
 |
|
Poświęcasz się - to męczy Cię, lecz wszystko ma swój cel.
Udało się.
Znów powstajesz, sięgasz w dal.
|
|
|
|