Któregoś dnia ten mały szkrab wszedł i usiadł mi na kolanach. swoimi małymi rączkami objęła mnie za szyję szepcząc do ucha ' fiesz co? kocham cie baldzo '. Zaśmiałam się i odpowiedziałam 'ściśnij mnie za szyję i pokaż jak bardzo! ' Całkowicie poważna spojrzała na mnie nieskazitelnie błękitnymi tęczówkami i słodkim głosem powiedziała ' nie ' po czym cicho zachichotała i dodała ' udusiła bym cię' . ♥ / net.
I fakt iż od pewnego czasu nie przyjaźnimy się nie skreśla Ciebie z mojego żcia na dobe. W końcu byłaś mi cholernie bliska . Zawsze możesz zwrócić się do mnie . Pomogę, wesprę, przytulę jak będzie trzeba to posiedzę w milczeniu.