 |
|
wczoraj byliśmy się przejść, dobrze wiem, że masz dziewczynę. w pewnym momencie dostałeś sms'a, spytałam od kogo, odpowiedziałeś, że od niej, że chce się spotkać. spytałam więc co odpiszesz, nie powiedziałeś tylko zacząłeś wystukiwać na klawiszach słowa. na końcu pokazałeś mi, napisałeś 'sorry, nie mogę. jestem z rodzicami u dziadków' spytałam czemu nie poszedłeś i wtedy usłyszałam 'nie chcę, wolę z Tobą tu być, nie kocham jej, tęsknie za Tobą' spytałam tylko ' a Ona?' na co odpowiedziałeś ' Ona? Ona była tylko formą zastępczą, żeby zapomnieć o Tobie, wiem zachowałem się jak gówniarz, wiem ranie ją, ale nie poradzę nic na to, że Cię kocham jak wariat' . dałam Ci jasno do zrozumienia, że póki jej tego nie powiesz nie masz co liczyć na odzyskanie mnie. w nocy dostałam sms'a ' umówiłem się z nią na jutro rano, wytłumaczę jej wszystko, znajdziesz wieczorem czas dla mnie, chcę pogadać o Nas?' . / ej_ogarnij .
|
|
 |
|
- Gdzie idziesz? - Przed siebie. -Z kim? - Chyba bez kogo. - Bez kogo? - Bez Ciebie..
|
|
 |
|
siadając na ławce czekała na autobus . tego dnia nie przeszkadzało jej , że spóźnił się on kilka minut . powolnie weszła do niego popychana przez zmęczoną młodzież wracającą do domu ze szkół , odbiła bilet i zajęła ostatnie miejsce w autobusie , niedbale kładąc torbę na siedzeniu obok , by przypadkiem żadnej starej babie nie przyszło do głowy usiąść . wsunęła w uszy słuchawki zamykając oczy i położyła głowę na szybie . chciała się wyłączyć zupełnie , przestać myśleć , przestać oddychać a co najważniejsze - przestać czuć . jedynym marzeniem była ucieczka z tego świata , nie miała sił dłużej w nim żyć . stróżka ciepłych łez sunąca przez skroń zatrzymała się w szaliku . nie chciała pęknąć przy tłumie cisnących się ludzi w autobusie , dlatego przełączyła piosenkę na bardziej żywszą . nawet ona nie pomogła , bo krople zaczęły skapywać jeszcze bardziej intensywnie . w myślach wyzywała się od najgorszych , bo przecież miała być silna .
|
|
 |
|
bądź tu. pomóż mi przeżyć ten dzień i przyszły rok i moje osiemdziesiąte urodziny, dobrze? ♥
|
|
 |
|
dokładnie rok temu w moje urodziny napisałeś po raz pierwszy. byłeś miły i uroczy a ja niewiele Cię znałam. od tamtego czasu pisaliśmy codziennie przez 7 miesięcy. później naglę wszystko się skończyło. olewałeś mnie i nie interesowałeś się co u mnie. to było strasznie przykre bo chyba zaczynałam coś do Ciebie czuć. pogodziłam się z tym. przez 4 miesiące od ostatniej wiadomości żyłam normalnie i próbowałam o Tobie zapomnieć aż do dziś. znowu moje urodziny znowu wiadomość od Ciebie, miłe słowa, komplementy i pełno słodkich serduszek. kurwa.! czy Ty naprawdę myślisz, że po tym jak mnie olałeś ja znowu zacznę do Ciebie pisać tak jak wcześniej. przyznam może nie wyleczyłam się do końca ale już nic nie chcę. nie chcę Ciebie ani tego wszystkiego. teraz spierdalaj.
|
|
 |
|
To nie prawda, że doceniamy coś dopiero, kiedy to stracimy. Ona dobrze wiedziała, że on jest bezcenny. Każdego dnia dziękowała Bogu za to, że nadal jest obok niej. Dlatego tym bardziej nie mogła darować sobie, że pozwoliła mu odejść. Odejść - na jej własne życzenie..
|
|
 |
|
wróciłam, było mega zajebiście. ;D uwielbiam Londyn. ♥♥♥
|
|
 |
|
tak więc nadszedł mój dłuuugo wyczekiwany dzień . ;DD wyjeżdżam do Londynuu. ♥ Także do soboty mnie tu nie będzie. ; ) / ej_ogarnij .
|
|
 |
|
Po domu chodzę w leginsach, luźnym t-shircie, związuję byle jak włosy i mam wyjebane na to jak wyglądam.
|
|
|
|