 |
|
Każdy z tych gości dokładnie wie ktoś ty. Cena popularności .
|
|
 |
|
Bo nadzieja.. -Co z nią? -Gdyby nie ona.. to już by mnie tu nie było..-Ciągle myślisz, że wróci? -Nie.. tylko wierze, że ktoś mnie z tego wszystkiego wyciągnie i szczerze pokocha.
|
|
 |
|
i w tej chwili pojawia się wielki napis STOP, skończ, przestań, schowaj się, ucieknij, nie myśl, nie wracaj, siedź tam gdzie siedzisz, tak jest dobrze, będzie dobrze, nic nie ma znaczenia, nic nie będzie miało znaczenia, kłótnie, zgody, wzloty, upadki, obrażanie się, przepraszanie się, wyjaśnianie spraw, dążenie do lepszej przyszłości, zapamiętywanie przeszłości, ja pierdolę, ja pierdolę, ja pierdolę. Koniec, już, teraz. STOP. Naprawdę. Ałć.
|
|
 |
|
Smutno tu i pusto. Dziś jest taki dzień, kiedy nie potrafię się uśmiechnąć, nie potrafię czuć się szczęśliwa i piękna. Moja twarz krzywi się od smutku, poczucia krzywdy i niezrozumienia. Wiem, wiem wiele osób mnie wspiera, ale nikt nie wie, że to dziś mija kolejny dzień bez Niego, od kiedy ostatni raz mnie do siebie przytulił. Zdaje sobie sprawę, że już czas zapomnieć, tak jak wszyscy radzą. Czas przestać myśleć "co by było gdyby". Jednak dziś mój ból jest wyjątkowo dotkliwy, znowu nie udało mi się wygrać ze wspomnieniami. Jedyne czego teraz chciałabym być pewna, to to, że jutro będzie lepiej. Muszę nauczyć się wytrwałości, bo wiem, że mimo iż dookoła mnie jest pełno łaskawych ludzi, to nikt nie zdejmie z mojego serca tego ciężaru.
|
|
 |
|
` Dzisiaj nazywam Cię nic nieznaczącym incydentem w moim życiu. Na zawsze pozostaniesz gdzieś tam głęboko w moim sercu, ale muszę iść do przodu i kochać na nowo. Życie jest zbyt krótkie, aby marnować je na kochanie jednej osoby. Szczególnie tej, która miłości nie odwzajemnia.
|
|
 |
|
Happy meal chwytaj radość ! ; D
|
|
 |
|
Pełen przygód po brzegi jedzie pociąg z daleka, jeśli chcesz to on na Ciebie zaczeka.
|
|
 |
|
nie ma nic piękniejszego niż moment kiedy w życiu pierdoli Ci się dosłownie wszystko, a Ty masz tą jedyną osobę na której możesz polegać. tą do której dzwonisz w środku nocy, a ona boso przybiega pod Twój blok bo z rozpędu zapomina o butach. przytula Cię. niby prymitywny gest, a potrafi zdziałać tak nie zwykle wiele. osoba, która potrafi doprowadzić Cię do ataku śmiechu chociaż od samego rana masz ochotę wybuchnąć spazmatycznym płaczem. ta, dzięki której przez chwilę zapominasz o bagnie w którym toniesz i zaczynasz się łudzić, że ten cały burdel ma jakikolwiek sens.
|
|
 |
|
- nienawidzę jak płaczesz kochanie. - powiedział z troską w głosie. - cudownie wyglądasz z nosem upapranym w tuszu, posklejanymi od łez rzęsami, ale mimo wszystko. patrzyła na niego swoimi orzechowymi tęczówkami, wypełniającymi się na nowo łzami. - jesteś piękna kochanie. nawet taka niewinna, rozhisteryzowana, roztrzęsiona. wtuliła się w niego. - jednak jeszcze piękniejszy jest fakt, że mogę wytrzeć te łzy swoim osobistym rękawem, maleńka.
|
|
 |
|
pukać to Ty sobie tym ptaszkiem w drzwi możesz, kochanie.
|
|
 |
|
i choćby ta dziwka zwana sercem miała przestać w odsieczy pompować mi krew i tak Cię stamtąd wydrapię. chociażby łyżeczką od herbaty.
|
|
 |
|
los czasami traktuje mnie w taki sposób jakbym co najmniej wykonała na nim brutalny gwałt w afekcie za przeszłość.
|
|
|
|