 |
|
a dziś siedząc na ławce przy Twoim grobie, patrząc na zdjęcie Ciebie,
jako osiemnastoletniego już mężczyzny - w oku zakręciła mi się łza.
nie płakałam, nie robię tego przy ludziach.
patrzyłam na znicze świecące się na Twoim grobie i na daty - urodzenia i śmierci.
to już tyle czasu odkąd odszedłeś. trochę się zmieniło - nie zapominam,
ale ból czasem bywa lżejszy, czasem poleci jedna łza mniej.
teraz więcej rozumiem,
wtedy byłam młoda - jednak jednego nie mogę pojąc dotąd
- dlaczego Bóg mi Cię zabrał a ja nie zdążyłam się pożegnać ?
|
|
 |
|
Marzyć bez limitów, kodeksu i bez wstydu.
|
|
 |
|
Jedyne co naprawdę dobrze znam to każdy ślad Twojego ciała.
|
|
 |
|
Nie lubię, gdy chcę, ale nie mogę, a czuję, że muszę.
|
|
 |
|
-Wybaczysz mi?
-taa a zaśpiewasz Hallelujahn
jak Bednarek ?
|
|
 |
|
Śmierć była łagodna, pachniała winem i głaskała ją po głowie.
|
|
 |
|
Czyżby nie rozumiał, że znów przywraca dziewczynę światu? I że było to najgorsze, co mógł zrobić komuś, dla kogo nie było już żadnej nadziei?
|
|
 |
|
Gdzie jest miłość? Gdzie jest Pani skrywająca się ta poszukiwana od wieków, powodująca tsunami słów i rozgardiasz umysłów? Może skrywa się między wersami wierszów, ścigana słowami poety, zamierająca na suchych wargach? A może mieszka naprzeciwko, oplata szyję czarnym szalem i słucha starych płyt, rozkoszując się rozkosznym ciepłem, pochodzącym z wnętrza dłoni zakochanych? Może jest w sercowych wypiekach, w atłasowej pościeli i płomieniu świec? Miłość mieszka w Nas. W Twojej głowie, moim sercu, w wspólnych chwilach. Niewidzialna aczkolwiek odczuwalna kołysze mnie do snu. Jej adres jest tam gdzie jesteś Ty.
|
|
 |
|
Jesteś jak wiosna. Długo wyczekiwany, a gdy nadejdziesz, ciężko jest nacieszyć się Tobą na zapas.
|
|
 |
|
,,Przyjaciel o Tobie wszystko wie,
on jest zawsze blisko Ciebie, kiedy czujesz się źle,
kiedy świat odwraca do nas się plecami,
kiedy czujemy, że jesteśmy całkiem sami
on zawsze poda Ci dłoń, pomoże, kiedy kłopotów masz sto...'' // Kamil Bednarek - Przyjaciel
|
|
 |
|
Ona zrozumiała, że musi o nim zapomnieć. On widząc ją z innym zrozumiał, że ją kocha.
|
|
 |
|
Z gory patrze na taki prowizoryczny obraz mojego szczescia, ktory traci na ostrosci za kazdym razem kiedy sie poklocimy. tak bezustannie bede dazyc do tego zeby bylo bardzo dobrze. Regulujac kontrast i cala jasnosc i wypelnienie swiatlem - bez klotni przed siebie i glowy do gory. Bo cie kocham
|
|
|
|