 |
|
Mogłabym Cię opisać. Ubrać w słowa rysy Twojej twarzy i kształt pieprzyka na policzku, Twój wzrost, zarys mięśni Twojego brzucha, którego tak bardzo lubię dotykać, kolor Twoich oczu, miękkość i zapach Twoich ubrań. Mogłabym opowiedzieć krok po kroku o Twoim zagmatwanym charakterze, z którym nawet Ty nie całkiem sobie radzisz. Wyrecytować teksty wszystkich piosenek,które nagrałeś i wszystkie Twoje chamskie odzywki których nadużywasz. Mogłabym w prostych słowach pokazać perfekcję Twoich dłoni, błądzących po moim ciele, zachłannie przyciskających mnie do siebie. Mogłabym, ale po co, Ty i tak nie mieścisz się w żadnych słowach.
|
|
 |
|
Nie obiecam Ci że będę czekała zawsze. Pewnie nie będę. Znajdę sobie kogoś, chociażby na złość Tobie. Pewnie nie będzie miał aż tak brązowych oczu, ale może pomoże zapomnieć.
|
|
 |
|
Tak, jestem beznadziejna. Tak, potrafię tylko ranić innych i doprowadzać się do stanu załamania psychicznego. Nie umiem pomagać i dbam tylko o własne dupsko. Jestem pierdoloną egoistką i materialistką. Nie podchodź do mnie, nie angażuj się - brak tu sensu. Czas się najebać. / veriolla
|
|
 |
|
Pomimo bólu gardła, kataru, kolejnego kaca - uwielbiam bawić się właśnie z wami. A wiecie czemu? Bo wtedy pierdolimy wszystkie normy, pijemy ile możemy, tańczymy, później rozkminiamy na temat półproduktów, produktów, przyrządów do jedzenia czy innych głupotach, a gdy kończy się wódka - zapierdalamy w środku nocy do najbliższego sklepu po kolejną butelkę.
|
|
 |
|
Bądź kimś, kto usiądzie obok i wysłucha mnie bez otwarcia ust. Bądź kimś, kto przytuli, gdy zobaczy chwiejącą się łzę na koniuszku mojej rzęsy. Bądź kimś, kto zawsze będzie po mojej stronie, chociażbym dokonywała najgorszych decyzji i robiła największe błędy świata. Będziesz?
|
|
 |
|
- jak tam ? - pozytywnie, miło, słodko, radośnie, szczęśliwie, optymistycznie, kolorowo, czarująco, fascynująco, niesamowicie, pięknie, bajecznie, doskonale, zachwycająco, najfajniej na świecie. - serio ?- nie.
|
|
 |
|
oddycham, wiem, że warto.
|
|
 |
|
niektórzy po prostu nie są warci, żeby zdjąć dla nich słuchawki.
|
|
 |
|
wystarczy wyzwolić tą moc, co w tobie oddycha. nie moge przestać, niech fatum zdycha.
|
|
 |
|
wzbić się ponad ten świat, pierdolić ograniczenia.
tam zamieszkać, urzeczywistnić wyobrażenia.
|
|
|
|