 |
|
Miłości wstęp wzbroniony.
|
|
 |
|
Sama już nie wiesz, do czego dążysz, zagubiłaś się w tym pokręconym świecie, nie masz celu, marzeń, pragnień. Wszystko prysło wraz Jego odejściem. Wypaliłaś się wewnątrz, czujesz tam pustkę. Nie wiesz co robić dalej, jesteś bezsilna. Nic już nie ma sensu. Znam to bardzo dobrze i mam nadzieję, że koniec tego chaosu jest już bliski.
|
|
 |
|
Łzy napływają do oczu, słyszysz głuchy krzyk, chcesz cofnąć czas, naprawić swój błąd, ale jest już za późno, niemoc w Twoich rękach.
|
|
 |
|
Tyle godzin spędzonych razem, tyle wspomnień, tyle wspólnych zdjęć. To wszystko jest już nic nie warte, bo Ciebie już tu nie ma.
|
|
 |
|
Dni mijają, ale ból nie znika, ciagle ciąży gdzieś tam w środku. W tym wypadku czas niewiele pomaga, tylko blizny na rękach coraz większe.
|
|
 |
|
Byłeś ważniejszy niż wszystko, co powinno być priorytetem. Ty odszedłeś, priorytety też.
|
|
 |
|
Pozostaje absolutna wiara w miłość.
|
|
 |
|
czasem już nie potrafię żyć z tą myślą.
|
|
 |
|
uwielbiam szczerzyć się do monitora przy rozmowach z Nim ze świadomością, że mimo rozstania coś pozostało z roku przyjaźni, która wcześniej nas łączyła.
|
|
 |
|
Nikt nie chce być samotnym, dziś chciałabym Cię przytulić.
|
|
 |
|
Wszystkie wspólne chwile w ból przerodziły się.
|
|
|
|