 |
|
A kiedy już ostatnia rana krwawić przestanie, A świat dla Ciebie znowu otworzy ręce..
|
|
 |
|
Zacząć ćpać i nie martwić się o nic...
|
|
 |
|
Masz przejebane, wyskoczyłeś
sam na kilku
To jak obwiesić się mięsem i
wejść w watachę wilków
Bez żadnego wysiłku, bez kropli
potu na skroni
Udowodnili ci, że ten fyrtel należy
do nich. / Słoń
|
|
 |
|
Popatrz...
Wiara czyni cuda...
Da nam siłę...
Wierzę, że się uda...
Jutro i dziś...
Podnieś głowę...
Mimo, że problemy sprzymierzają
się przeciwko...
Ponad wszystko wiara
najważniejsza jest...
Tak jest...
|
|
 |
|
Skoro psy w pracy ciągną amfę
Ej, oddajcie nam obywatelskie
prawa ciule
Pieprzę policję, władzę i
prokuraturę.
|
|
 |
|
Rzućcie nas na glebę i zamknijcie
nasz wszystkich
Załóżcie nam knebel i zamknijcie
nas wszystkich
Zabijcie całe pokolenie za używki,
wiesz.
|
|
 |
|
I myślę sobie: spoko ziomek, idź
w swoją stronę,
Ale nie ucz mnie rapować,
I jak składać słowa przed
mikrofonem,
Bo o starej szkole wiem więcej
niż każdy z was,
I nie chcę być idolem.
|
|
 |
|
I słucham takich gówno wartych
prawd i wchodzę na ten bit,
Tak jak na boisko Van der Waard.
I mają fart, że robię new school,
bo gdybym robił old school rap,
Ich cały świat runął by jak domek
z kart.
|
|
 |
|
I to, że chcesz uczyć mnie jak żyć
trochę mnie męczy,
Bo wiem lepiej co to rap
I znam więcej płyt na bank.
|
|
 |
|
Tak dobrze czuję się, gdy jesteś
obok, przy mnie ,
tak ważny czuję się, gdy mogę
objąć Cię, wiesz?
Tak mało znaczy dla mnie wtedy
wszystko inne,
to jest tak silne, znów tak mocno,
tego chce
|
|
 |
|
Ten świat jest jakiś pojebany
dziś, nie sądzisz?
Ty jesteś tam, ja jestem tu, nie
wiem co trzeba zrobić już
i chciałbym mieć dziś już pod
nogami pewny grunt i,
żyć z Tobą, być przy Tobie, mieć
coś, wiedzieć już.
|
|
|
|