głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika rumcajs1991

śmierć się zbliża  już nawet czuję jej zapach.

waniilia dodano: 27 października 2011

śmierć się zbliża, już nawet czuję jej zapach.

powinnam uczyć się biologii  niestety funkcje komórki nie są ciekawsze niż Ty.

waniilia dodano: 27 października 2011

powinnam uczyć się biologii, niestety funkcje komórki nie są ciekawsze niż Ty.

hahahahsahhsa ania rox teksty cooookies dodał komentarz: hahahahsahhsa ania rox do wpisu 27 października 2011
nie wytrzymałam. kolejny dzień kiedy marihuana odgrywała pierwszoplanową rolę. wybuch. ścisk w sercu.   dlaczego znowu mi to robisz?   wykrztusiłam przerywając rytmiczne łkanie  dlaczego się zmieniłeś?   czas  mija ludzie się zmieniają.   tylko tyle masz mi do powiedzenia?   jak coś Ci nie odpowiada to zerwij. jak mogę z Tobą skończyć kiedy jesteś całym moim światem? no powiedz. jedyny sposób to żyletka i odrobina odwagi.

waniilia dodano: 27 października 2011

nie wytrzymałam. kolejny dzień kiedy marihuana odgrywała pierwszoplanową rolę. wybuch. ścisk w sercu. - dlaczego znowu mi to robisz? - wykrztusiłam przerywając rytmiczne łkanie -dlaczego się zmieniłeś? - czas, mija ludzie się zmieniają. - tylko tyle masz mi do powiedzenia? - jak coś Ci nie odpowiada to zerwij. jak mogę z Tobą skończyć kiedy jesteś całym moim światem? no powiedz. jedyny sposób to żyletka i odrobina odwagi.

cudowne metr siedemdziesiąt sześć  które regularnie doprowadza mnie do szału.

waniilia dodano: 27 października 2011

cudowne metr siedemdziesiąt sześć, które regularnie doprowadza mnie do szału.

taka ładna  a taka głupia.     teksty waniilia dodał komentarz: taka ładna, a taka głupia. ; ) do wpisu 27 października 2011
i znając życie  pewnie swoim płaczem i robieniem z siebie sierotki  daleko zajdzie w tym programie :  teksty cooookies dodał komentarz: i znając życie, pewnie swoim płaczem i robieniem z siebie sierotki, daleko zajdzie w tym programie :) do wpisu 26 października 2011
dobrze wiem  nie ma nic jak ja i Ty.

cooookies dodano: 26 października 2011

dobrze wiem, nie ma nic jak ja i Ty.

ona kurwa mi rozpierdala system  o teksty cooookies dodał komentarz: ona kurwa mi rozpierdala system ;o do wpisu 26 października 2011
nie bierz się za to   już zawsze będę wielbić naleśniki z monte  zawsze będę wyjmować z herbaty cytrynę i wsuwać ją bez krzywienia  zawsze będę chodzić z uśmiechem na mordzie  w szerokich bluzach i firmowych butach. kurde  jeżeli tak bardzo chcesz wprowadzić jakieś zmiany w moim życiu to łap serce i cholerny status związku na fejsie.

definicjamiloscii dodano: 25 października 2011

nie bierz się za to - już zawsze będę wielbić naleśniki z monte, zawsze będę wyjmować z herbaty cytrynę i wsuwać ją bez krzywienia, zawsze będę chodzić z uśmiechem na mordzie, w szerokich bluzach i firmowych butach. kurde, jeżeli tak bardzo chcesz wprowadzić jakieś zmiany w moim życiu to łap serce i cholerny status związku na fejsie.

uśmiech wpełzał na twarz  oczy iskrzyły się tajemniczo budząc przypuszczenia  że coś biorę  a w piersi dziwnie szumiało   te awarie serca przez Jego metr osiemdziesiąt.

definicjamiloscii dodano: 25 października 2011

uśmiech wpełzał na twarz, oczy iskrzyły się tajemniczo budząc przypuszczenia, że coś biorę, a w piersi dziwnie szumiało - te awarie serca przez Jego metr osiemdziesiąt.

  bierze mnie coś.   wykrztusiłam po powrocie do domu rzucając na podłogę plecak. mama spojrzała na mnie znad patelni uważnie oceniając mój stan zdrowia.   zaraz Ci coś podam  połóż się.   okay  mimowolnie poszłam do salonu i walnęłam się na kanapę. już po dwóch minutach chuchając i upijając po łyku gripexa z kubka  rozmyślałam  jak abstrakcyjne to jest  bo w sumie to nie żadna grypa  czy katar  a zakłócenia w sercu.

definicjamiloscii dodano: 25 października 2011

- bierze mnie coś. - wykrztusiłam po powrocie do domu rzucając na podłogę plecak. mama spojrzała na mnie znad patelni uważnie oceniając mój stan zdrowia. - zaraz Ci coś podam, połóż się. - okay, mimowolnie poszłam do salonu i walnęłam się na kanapę. już po dwóch minutach chuchając i upijając po łyku gripexa z kubka, rozmyślałam, jak abstrakcyjne to jest, bo w sumie to nie żadna grypa, czy katar, a zakłócenia w sercu.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć