 |
|
dla mnie był idelanym odzwieriedleniem szczęscia / maagiaaa
|
|
 |
|
co noc przed zasnięciem błagałam, by mi się nie śnil, miałam dość ciągłego budzenia się z twarzą mokrą od łez / maagiaaa
|
|
 |
|
pozwól mi żyć po swojemu, nie narzucaj mi swoich poglądów, nigdy nie chciałam byc taka jak Ty, zrozum / maagiaaa
|
|
 |
|
nie chce już więcej razy słyszeć, że 'jak nie ten to następny' , wcale mnie to nie motywuje do dalszego działania / maagiaaa
|
|
 |
|
nie mam motywacji do nauki, do wstawania z łóżka, chęci do działania, szmotność niszczy, jest destrukcyjna / maagiaaa
|
|
 |
|
pakowałam do koszyka paczkę żelek, kiedy usłyszałam za sobą Jego głos. - wciąż uzależniona. - szepnął lekko do mojego ucha. nie drgnęłam. - wyobraź sobie jak cudnie by było, gdyby tak na tych pułkach poukładać miłość. - rzucił muskając wargą moją szyję, a serce skowyczało coraz głośniej, coraz bardziej tęskniło za przeszłością i jęczało w żalu o to, że dałam Mu odejść. - każdy by je kupował, każdy by się uzależniał, każdy chciałby więcej, ale tylko niektórzy zdobyliby się na pielęgnowanie tej miłości. - wyswobodziłam się z Jego ramion i ruszyłam z wolna do kasy. zaczęłam wyjmować produkty na taśmę, kiedy pociągnął mnie za rękę. moje 'zostaw' pomieszane z Jego 'nie' oraz nawoływanie ekspedientki z pytaniem o jakąś kartę. w końcu mój podniesiony ku Niemu wzrok i największy błąd, jaki popełniłam. w Jego oczach migotała tęsknota.
|
|
 |
|
szukam sensu w sensie. [gryze_ziom]
|
|
 |
|
Tak bardzo chciałbym żeby jutro mogło się to zmienić / Pezet
|
|
 |
|
za każdym razem, gdy spotykaliśmy się przypadkiem pachniał fajkami, whiskey i seksem. nigdy nie odważyłam się spytać dlaczego. / smacker_
|
|
 |
|
“Ciągle słyszymy od rodziców, że my mamy beztroskie życie, że jedynym obowiązkiem jest nauka. Nienawidzę tych stwierdzeń. Czy oni nie widzą, że każdy ma problemy, każdy ma problemy odpowiednie do swojego wieku. Dla małego dziecka problemem , jest to, że śnieg znikł, a dla nas? Dla nas. Tu zaczynają się schody. Pierwsze miłości, nauka, lekcje, zakazy, nakazy, zranienie, myśli samobójcze, przecież mamy masę spraw, masę decyzji do podjęcia, ale nie. Przecież my prowadzimy beztroskie życie, które jak widać nie jest wcale takie kolorowe.”
|
|
|
|