 |
|
Chciałabym widzieć blask w Twoich oczach ten co kiedyś, ale nie tylko błędne bladzenie ucpanych teczowek / maagiaaa
|
|
 |
|
żyj z dnia na dzień, abyś mógł zasnąć z myślą , że jutro może skończyć się świat , że wykorzystałeś dzień w pełni / maagiaaa
|
|
 |
|
Kiedy był trzeźwy i ''czysty'' naprawdę był fantastycznym kumplem, ale to zdarzało się teraz tak niezwykle rzadko / maagiaaa
|
|
 |
|
idź prosto przed siebie, tam gdzie dyktuje Ci serce , nie zwracaj uwagi na to, co mówią inni, nie wiedzą co czujesz / maagiaaa
|
|
 |
|
Pośród ujemnych temperatur i śniegu niech lsnia nasze serca, gorąco bijace dla siebie / maagiaaa
|
|
 |
|
zima byłaby dobra, gdyby tak bardzo nie kojarzyła się z tęsknota i chłodem uczuć / maagiaaa
|
|
 |
|
życie, które zamienia mi w bajkę. Jego uśmiech. codzienna 15.15 i 16.16. paranoja.
|
|
 |
|
kumpela poszła po piłkę do siatki, podczas kiedy ja niezdarnie poprawiałam czapkę mikołaja na głowie. podszedł i dzieliła nas już tylko odległość moich dłoni, które trzymałam na wysokości brzucha. - a ja, dostanę coś od Ciebie? - posłał mi uśmiech. - a co byś chciał? - mruknęłam zaczepnie, a zanim się zorientowałam złapał mnie za ręce ściskając lekko. - dużo. dużo bym chciał. - odparł puszczając mnie z uścisku i wracając do rozgrzewki. znów przywrócił mi mętlik w głowie, znów przyprawił o palpitację serca.
|
|
 |
|
mikołaj nie potrzebował listu, poczytał mi w myślach. stary, dzięki za Niego, ej.
|
|
 |
|
Chce, żebyś był. / maagiaaa
|
|
 |
|
- dlaczego akurat ja? -bo moje serce miało akurat taki kaprys / maagiaaa
|
|
|
|