 |
|
Kiedy mówi, że mnie nie chce nie rozumiem czego ona może chcieć.
|
|
 |
|
Sto razy powiedz mi kim jestem i powiedz mi czego nie osiągnę, a ja na pewno to zrobię.
|
|
 |
|
Można zgubić sens, gdy odchodzi ktoś, kto był wszystkim.
|
|
 |
|
Nie mogę się opamiętać, ona była taka piękna.
|
|
 |
|
Mała, jesteś taka "przyłóż do rany", nie umiem ciągle być taki.
|
|
 |
|
Wychowano mnie na żołnierza, samowystarczalną jednostkę której emocje są na tyle nieważne, że sobie nie dowierzam i funduję to okropne „przesadzasz, kurwa nie mogę cię już słuchać jak użalasz się nad sobą, przestań i zrób coś z tym, nie umiesz nawet sobie pomóc”.
|
|
 |
|
Inspiruje mnie przepaść. Gaszę papierosa. Pierdolę sentymenty. Przytulam się do siebie. Przepadam bez wieści.
|
|
 |
|
Miał prawo ode mnie odejść, a według Niego też i powody. Jedyne, z czym nie potrafiłam się uporać, to strata Jego jako człowieka. Był pierwszym mężczyzną, którego bez wahania nazwałam przyjacielem. I z tą stratą nie pogodziłam się nigdy, nawet jeśli wreszcie uznałam ją za fakt. W pierwszych miesiącach po rozstaniu często powoływałam się na naszą przyjaźń. (...) Po mniej więcej trzech latach, których potrzebowałam, by zapomnieć o Nim, nadal nie chciałam przekreślać tego, co było między nami jako ludźmi, wierząc naiwnie, że takie relacje są ponadczasowe. Głupek ze mnie. (...) Tak naprawdę nigdy nie zrozumiałam, jak to się mogło stać, że stałam się dla Niego kimś obcym.
|
|
 |
|
"Albo może jesteś za blisko o jedno życie, bo dałeś mi się przywiązać, a tego nie robi się człowiekowi, dzieląc z nim samotność."
|
|
 |
|
Ludzie, których zabrał mi czas, postanowili nie odchodzić do końca. Ale żaden z nich nie odpowiada, gdy pytam czy to szczęście, czy przekleństwo, móc wciąż być z nimi, jedynie i aż w pamięci...
|
|
 |
|
Chce być z kimś
kto marzy, by zrobić w życiu wszystko,
ale by nie robić nic
w deszczowe niedzielne popołudnie.
|
|
 |
|
“Znajdź kogoś, kto jest jednocześnie domem i przygodą.”
|
|
|
|