głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika rozkochana

dzięki za podpisanie  i cieszę się  że wpis się podoba    teksty esperer dodał komentarz: dzięki za podpisanie, i cieszę się, że wpis się podoba ;) do wpisu 6 marca 2011
yyy... jakże łudząco podobne do mojego  zmieniłaś tylko końcówkę     się podpisuję czyjeś prace. teksty esperer dodał komentarz: yyy... jakże łudząco podobne do mojego, zmieniłaś tylko końcówkę -,- się podpisuję czyjeś prace. do wpisu 5 marca 2011
no i wiesz niedługo wiosna i w ogóle  więc robię porządki. Wyrzucam to co nieużywane... za małe bluzki  grube rajstopy  szaliki  czapki  zimowe swetry  serce i takie tam.  esperer

esperer dodano: 4 marca 2011

no i wiesz,niedługo wiosna i w ogóle, więc robię porządki. Wyrzucam to co nieużywane... za małe bluzki, grube rajstopy, szaliki, czapki, zimowe swetry, serce i takie tam. /esperer

A gdybyś był dziewczyną  pewnie zmieniłabym dla Ciebie orientację.  esperer

esperer dodano: 4 marca 2011

A gdybyś był dziewczyną, pewnie zmieniłabym dla Ciebie orientację. /esperer

z tego co mi wiadomo   to to jest wpis użytkowniczki abstracion. teksty esperer dodał komentarz: z tego co mi wiadomo , to to jest wpis użytkowniczki abstracion. do wpisu 4 marca 2011
Słuchaj. Nawet gdybyś miała ochotę wydrapać mu oczy  lub co gorsze rzucić się na niego i pieścić pocałunkami  nigdy nie możesz dać tego po sobie poznać. Traktuj go jak powietrze  a z powietrzem nie prowadzisz bitew  po prostu wiesz  że bez niego nie przeżyjesz  ale nic więcej. Nie pokazujesz  że bez tlenu byś umarła.  esperer

esperer dodano: 4 marca 2011

Słuchaj. Nawet gdybyś miała ochotę wydrapać mu oczy, lub co gorsze rzucić się na niego i pieścić pocałunkami, nigdy nie możesz dać tego po sobie poznać. Traktuj go jak powietrze, a z powietrzem nie prowadzisz bitew, po prostu wiesz, że bez niego nie przeżyjesz, ale nic więcej. Nie pokazujesz, że bez tlenu byś umarła. /esperer

Ta dziwna świadomość  że to ty kogoś zraniłaś. Że to teraz ty jesteś sprawcą samotnej osoby na parapecie  z kubkiem parzącym w dłonie. To ty doprowadziłaś kogoś do kolejnych nałogów... To takie obce  bo  chłopcy zawsze ranią dziewczynki  nigdy na odwrót .   esperer

esperer dodano: 3 marca 2011

Ta dziwna świadomość, że to ty kogoś zraniłaś. Że to teraz ty jesteś sprawcą samotnej osoby na parapecie, z kubkiem parzącym w dłonie. To ty doprowadziłaś kogoś do kolejnych nałogów... To takie obce, bo "chłopcy zawsze ranią dziewczynki, nigdy na odwrót". / esperer

I słowa  które ona ci mówi... One należą do mnie. To ja miałam stać na jej miejscu. kurwa  to nie tak miało wyglądać.   esperer

esperer dodano: 3 marca 2011

I słowa, które ona ci mówi... One należą do mnie. To ja miałam stać na jej miejscu. kurwa, to nie tak miało wyglądać. / esperer

zrozumiałam  że to wymyka się spod kontroli  gdy jego ręka po raz pierwszy mnie uderzyła  a ja siniaki powstałe na moim ciele traktowałam jako namacalny dowód  że był  że nie jest chorym wymysłem mojej wyobraźni. Nie mogę się przecież na niego gniewać  że zostawia mi takie pamiątki.  esperer

esperer dodano: 3 marca 2011

zrozumiałam, że to wymyka się spod kontroli, gdy jego ręka po raz pierwszy mnie uderzyła, a ja siniaki powstałe na moim ciele traktowałam jako namacalny dowód, że był, że nie jest chorym wymysłem mojej wyobraźni. Nie mogę się przecież na niego gniewać, że zostawia mi takie pamiątki. /esperer

A zastanawiałaś się kiedyś jak to jest  gdy widzisz swojego chłopaka całującego się z inną? Nie możesz nic zrobić  tylko stoisz i patrzysz  a ciepłe łzy zaznaczają szlak na Twoich zmarzniętych policzkach. Odwracasz się i odchodzisz  bo nawet nie wiesz co miałabyś zrobić. A najgorsze w tym wszystkim jest to że potem przyjmujesz go z otwartymi ramionami... Wolisz go dzielić z inną  niż nie mieć w ogóle. I wiesz co zrobił  ale strach  że już nigdy nie mogłabyś spojrzeć w jego tęczówki  wyklucza z gry jakiekolwiek awantury. W końcu zawsze mówił  mała  wyluzuj. trzeba się bawić .   esperer

esperer dodano: 3 marca 2011

A zastanawiałaś się kiedyś jak to jest, gdy widzisz swojego chłopaka całującego się z inną? Nie możesz nic zrobić, tylko stoisz i patrzysz, a ciepłe łzy zaznaczają szlak na Twoich zmarzniętych policzkach. Odwracasz się i odchodzisz, bo nawet nie wiesz co miałabyś zrobić. A najgorsze w tym wszystkim jest to,że potem przyjmujesz go z otwartymi ramionami... Wolisz go dzielić z inną, niż nie mieć w ogóle. I wiesz co zrobił, ale strach, że już nigdy nie mogłabyś spojrzeć w jego tęczówki, wyklucza z gry jakiekolwiek awantury. W końcu zawsze mówił "mała, wyluzuj. trzeba się bawić". / esperer

Skłamałabym mówiąc  że był moim całym światem. Nie był. Był kimś w rodzaju świętego mikołaja dla małych dzieci. Bezgranicznie go kochają  ale nie oddałyby za niego życia  bo przecież... Tyle jeszcze może się zdarzyć.   esperer

esperer dodano: 2 marca 2011

Skłamałabym mówiąc, że był moim całym światem. Nie był. Był kimś w rodzaju świętego mikołaja dla małych dzieci. Bezgranicznie go kochają, ale nie oddałyby za niego życia, bo przecież... Tyle jeszcze może się zdarzyć. / esperer

Spękane wargi od gorączki  cieknący nos i oczy  wyglądające tak jakby dopiero co okradła dilera za rogiem. Przewracała się z boku na bok  i zaciskała dłonie na pościeli  tak jakby to miało powstrzymać to cholernie wirowanie w jej głowie. Ktoś do ciebie W pierwszym odruchu  miała powitać gościa środkowym palcem  który łaskawie wystawiła by spod koca  ale kroki były takie inne. To nie mogła być przyjaciółka  która na jej wulgarne gesty  wzruszyłaby ramionami i sama się sobą zajęła.Drzwi uchyliły się delikatnie  a w nich stanął on  uśmiechając się szeroko  lecz było w tym coś nieśmiałego. Przysiadł na krańcu łóżka jakby była z porcelany  'martwi się o mnie'  przemknęło jej przez głowę. Przyniosłam ci ciasto  twoje ulubione Babcia?! Pierdolona gorączka.   esperer

esperer dodano: 2 marca 2011

Spękane wargi od gorączki, cieknący nos i oczy, wyglądające tak jakby dopiero co okradła dilera za rogiem. Przewracała się z boku na bok, i zaciskała dłonie na pościeli, tak jakby to miało powstrzymać to cholernie wirowanie w jej głowie.-Ktoś do ciebie-W pierwszym odruchu, miała powitać gościa środkowym palcem, który łaskawie wystawiła by spod koca, ale kroki były takie inne. To nie mogła być przyjaciółka, która na jej wulgarne gesty, wzruszyłaby ramionami i sama się sobą zajęła.Drzwi uchyliły się delikatnie, a w nich stanął on, uśmiechając się szeroko, lecz było w tym coś nieśmiałego. Przysiadł na krańcu łóżka jakby była z porcelany, 'martwi się o mnie', przemknęło jej przez głowę.-Przyniosłam ci ciasto, twoje ulubione-Babcia?!-Pierdolona gorączka. / esperer

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć