 |
|
pierdl wszystko, zostań tap mobl. /esperer
|
|
 |
|
To niesprawiedliwe, że los pozwolił nam się spotkać. Zorganizował wszystko za Nas nie pozwalając nawet pozmieniać kilku elementów... Od początku byliśmy tylko przypadkiem. Ja i Ty, wynikiem nudy.Szkoda tylko, że naprawdę cię pokochałam, ty może na początku mnie też, ale potem życie postawiło na Twojej drodze kolejny przypadek, który wepchał się na moje miejsce. /esperer
|
|
 |
|
Ty masz czelność nazywać się moim byłym chłopakiem?! No chyba cię popierdoliło. Jeśli sądziłeś, że tych kilka wspólnie spędzonych chwil umilonych pocałunkami coś zmieniło to się mylisz. Mam w zwyczaju zapominać osoby, które namieszały w moim życiu, a potem bezczelnie odeszły nie mówiąc nawet 'do widzenia', więc z łaski swojej nie przypominaj mi Twojej twarzy, która mimo wszystko przypomina kilka niezłych akcji... I na końcu tej wiadomości chciałabym ci powiedzieć,że nadal cię kurwa kocham, ale nie nazywaj się moim byłym. Wolę nie pamiętać, że cię miałam i straciłam. /esperer
|
|
 |
|
I wtedy upadasz na pościel wypuszczona z jego objęcia. Nie łapię cię, on nawet nie próbuję złagodzić bólu upadku. Czule pieścił, całował, a potem rozluźnił uścisk i po prostu upadłaś. Na samo dno,plecami dotykasz piekła,które czule muska swym jęzorem. Potem następuję koniec, jesteś upadłym aniołem. /esperer
|
|
 |
|
zaciągam się Twoim zapachem i przechowuję go w organizmie na wypadek gdybyś nagle chciał zniknąć. /esperer
|
|
 |
|
a potem stawiasz mi ultimatum ty, albo znajomi. Wiesz jak to brzmi? Jakbyś kazał mi wybierać między oddychaniem, a wyrwaniem serca. Nieważne z czego zrezygnuję, i tak nie przeżyję. /esperer
|
|
 |
|
Serce krwawi najbardziej spektakularnie ze wszystkich części ludzkiego organizmu. Wylewa nie tylko krew, ale i maź z uczuć, które w sobie dusiłeś, słów, których nie wypowiedziałeś i nienawiści do własnej osoby za to, że jesteś takim tchórzem. /esperer
|
|
 |
|
Jak już będę silniejsza i gdy ogarnę sińce pod oczami wyjdę na ulicę w startych spodniach, i rozciągniętej koszulce, którą tak kocham. Włosy zwiąże w koka, pozwalają aby kilka kosmyków opadało na czoło. Będę z uśmiechem witać żałosne spojrzenia blond dziuniek, które krzywią się na moje rozczłapane trampki. I tak minie godzina, dwie, trzy... Usiądę zmęczona na ławce, i wystawię twarz ku słońcu. Pomyślę wtedy,że cieszę się życiem, że w końcu jestem sobą i już nie muszę odpierdalać komedii byleby tylko nie przynieść ci wstydu. Poznam innego chłopaka, tak jak poznałam Ciebie, ale będzie mała różnica. Jego miłość pozostanie do MOJEJ osoby, a nie do tej, jaką ze mnie zrobiłeś. /esperer
|
|
 |
|
Nie pokazujesz swojego bólu. Udajesz całe życie tą silną, a potem nie ma ci kto pomóc... Kto by tam pomagał super-bohaterom. /esperer
|
|
 |
|
Wiem, że jesteś na randce z nią, a mnie roznosi. Uśmiecham się do znajomych, i tępo przytakuję na ich rozmowy. Wyobrażam sobie, że robisz z nią to samo co ze mną ty zakłamana męska kurwo! Obiecywałeś, że będę jedyna, a byłam tylko kolejna. Panna numer 18 w telefonie. /esperer
|
|
 |
|
Nawet nie wiesz jak trudno mi wstukać w klawiaturę słowa, żebyś opowiedział mi jak ci się z nią układa. Każda uśmiechnięta emota mnie boli, bo najchętniej napisałabym monolog, w którym powtarzałabym jedno i to samo pytanie 'dlaczego ona? dlaczego nie ja?'. /esperer
|
|
 |
|
testować to sobie możesz krem, a nie mnie, kurwa. /esperer
|
|
|
|