 |
|
‘Daj papierosa, nie marudź. Usiądę ci na kolanach, policzę pieprzyki na twarzy i szyi. To nic, że znam ich liczbę tak doskonale.’
|
|
 |
|
niby jesteś blisko, przecież widzę Twój dom z okna. niby rozmawiamy, ale tylko gdy czegoś potrzebujesz. niby mówisz, że mnie kochasz, ale tylko wtedy gdy jesteś naćpany albo pijany. niby mnie całujesz, ale tylko z litości. niby o mnie myślisz, ale już dawno zapomniałeś.
|
|
 |
|
chciałabym najmniejszego kroku w przód, ale nadal stoję w miejscu. potrzebuję stabilizacji, jasności myśli, prostoty uczuć. nie potrafię się domyślać. kolejny wieczór z Pezetem, szlugami i czerwonym winem. stoję na rozdrożu i co dalej? ile jeszcze mogę czekać? zerkam przez okno. widzę Twój dom, zapalone światło, nadzieję, wiarę w lepsze jutro, w nas. ale nas przecież już nie ma. jestem ja, mój nowy, jakże wyidealizowany świat. dławię się pieniędzy i słowami płynących ze znajomych ust, niby dobrych, lecz nie Twoich. czuję dotyk, niby czuły, ale inny. jestem z kimś, niby tak, ale nadal z Tobą.
|
|
 |
|
a najlepszy przyjaciel staje się największym wrogiem.
|
|
 |
|
...anioły przyjmują postać odpowiadającą naszym wyobrażeniom. Są żywą myślą (…).
Dlatego przystosowują się do naszego sposobu widzenia świata.
...anioły pozwalają się dostrzec tylko tym, co wierzą w ich istnienie.
|
|
 |
|
Moja przeszłość będzie ze mną zawsze, ale jeśli uda mi się uwolnić od myśli i skupić na uczuciach, zrozumiem, że w teraźniejszości jest zawsze przestrzeń wielka jak step i mogę wypełnić ją miłością i radością życia.
|
|
 |
|
Aby stać się tym, kim jesteśmy naprawdę, trzeba zapomnieć o naszych wyobrażeniach o sobie.
|
|
 |
|
‘Blizny nie znikają,
Przypominają, ile razy
nie dałam rady.’
|
|
 |
|
‘Uwielbiam zapach kawy i Twoich perfum.’
|
|
 |
|
‘Jestem jedną z tych wariatek,
kochających kłótnie i bitwy na poduszki.
Dogryzanie to u mnie codzienność,
a nudę wyeliminowałam z życia.
Mam nierówno pod sufitem,
ale jak pokocham,
nie widzę odwrotu….’
|
|
|
|