 |
|
Po prostu fakt jest taki,że Dziewczyny wyglądają uroczo w męskich, za dużych bluzach,ot co.
|
|
 |
|
Nie wychodzi tak jak planowałam.
|
|
 |
|
właśnie widzę jak ci zależy.
|
|
 |
|
coś - najlepsze słowo na określenie relacji między nami .
|
|
 |
|
bo dziefcyny tzeba pocałowywać i psytulać .. pozondnie psytulać < 3 .
|
|
 |
|
a teraz nie wracać do tego nawet myślami .
|
|
 |
|
- Puchatku, wstawaj. - Ożesz ty kurde mać! d..do szkoły? / Prosiaczek i Puchatek xD
|
|
 |
|
szczerze, wolę mieć przy boku takiego jełopa jak Ferdek niż być grubą singielką jak Boczek.
|
|
 |
|
Przytulił ją tak, jak ona tuli swojego misia. ♥
|
|
 |
|
Nie okłamujmy się, gdy nadchodzi wieczór, jesteś sam na sam w czterech ścianach - wtedy dochodzi do najgłębszych przemyśleń... Właśnie wtedy łzy potrafią lecieć same strumieniami i nawet jakbyśmy nie wiadomo jak chcieli je powstrzymać, to nie da się. Nie da się mimo tego, że jest nam ciężko. Nie mówimy o tym, wolimy przemilczeć. Wolimy, żeby to samo przeszło, nie zagłębiając się w szczegóły... Nie rozdrapując starych ran brniemy dalej. A gdy tylko wstaje kolejny dzień, zakładamy maskę z uśmiechem od ucha do ucha, aby przypadkowo nikt nie zauważył, że coś jest nie tak.
|
|
 |
|
Podobno czas goi rany. Nie do końca się z tym zgadzam. Wystarczy mały szczegół żeby wróciła dawna rana. Wystarczy jeden drobny szczegół, który rozdrapuje ranę. Wtedy trzeba czasu, by zapomnieć.. Tak w kółko. To męczy... Mam na myśli Ciebie. Nie zapomnimy o sobie, więc nie lepiej naprawić nasze błędy? Moglibyśmy być szczęśliwi... Możemy funkcjonować bez udawanego szczęścia. Teraz chodzimy z przyklejonym uśmiechem na twarzy, który nie jest szczery... Nie byłoby lepiej?
|
|
 |
|
czekałam na Niego oparta o chłodną barierkę. było już coś po północy. z lekka moją twarz oświetlał błysk lampy, a ręce coraz bardziej drżały z zimna. schowałam je do kieszeni dopinając bluzę pod samą szyję. wyciągnęłam paczkę Marlboro przez chwilę ogrzewając się ogniem z zapalniczki. mijały kolejne minuty, a Jego nadal nie było. przecież obiecał. odwróciłam się w drugą stronę patrząc na strumyk z krystaliczną wodą, gdy czyjeś ręce powędrowały na moje biodra. Jego gorący oddech dał o sobie znać na policzku tym samym witając mnie czułym pocałunkiem. odwróciłam się opierając ciało o barierkę, spojrzałam w Jego oczy i nie nadążając spytać ' jak leci ? ' , wyszeptał mi do ucha ' wciąż Cię kocham ' . / yezoo
|
|
|
|