głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika rokunia4

KASIA Z TOP MODEL ODPADŁA  TO NIEMOŻLIWE! :

waniilia dodano: 24 listopada 2010

KASIA Z TOP MODEL ODPADŁA, TO NIEMOŻLIWE! :(

http:  www.formspring.me wanilia pytanka ?   d

waniilia dodano: 24 listopada 2010

Zamknęłam na klucz drzwi mego pokoju  zapadła ciemna noc. Otworzyłam butelkę czerwonego wina  schowaną na czarną godzinę i odpaliłam  waniliowego papierosa. Po dłużej chwili  moje oczy wypełniły się  srebrnymi łzami. Przypomniałam sobie  jak bezszelestnie wchodziłeś do mnie przez okno  bo przecież boję się ciemności  siedzieliśmy tak samo  piliśmy to samo  a zamiast fajek  jedliśmy czekoladę z orzechami. Było nam razem cudownie. Opowiadałam Ci  o strachu przed samotnością  dziś zorientowałam się  że jest taka  jak w mojej wyobraźni. Okropna   tak  te słowo opisuje ją najlepiej. Wiesz  jak byś mógł wrócić  to nadal czekam na Ciebie  już nie w oknie  a na łóżku wypatruję Twojej idealnie zbudowanej sylwetki  którą zwykle podziwiałam...

waniilia dodano: 24 listopada 2010

Zamknęłam na klucz drzwi mego pokoju, zapadła ciemna noc. Otworzyłam butelkę czerwonego wina, schowaną na czarną godzinę i odpaliłam, waniliowego papierosa. Po dłużej chwili, moje oczy wypełniły się, srebrnymi łzami. Przypomniałam sobie, jak bezszelestnie wchodziłeś do mnie przez okno, bo przecież boję się ciemności, siedzieliśmy tak samo, piliśmy to samo, a zamiast fajek, jedliśmy czekoladę z orzechami. Było nam razem cudownie. Opowiadałam Ci, o strachu przed samotnością, dziś zorientowałam się, że jest taka, jak w mojej wyobraźni. Okropna - tak, te słowo opisuje ją najlepiej. Wiesz, jak byś mógł wrócić, to nadal czekam na Ciebie, już nie w oknie, a na łóżku wypatruję Twojej idealnie zbudowanej sylwetki, którą zwykle podziwiałam...

Dostrzegłam go  w oddali  miał szafirowe tęczówki  złociste włosy i subtelne usta. To takie niewiarygodne  ale zakochałam się w nim  nie poznając jego duszy  jak pusta dziewczynka  lub niedoświadczona kobieta. Codziennie rano  myślałam jak do niego zagadać  wyjęłam z szafy wszystkie  kwieciste sukienki i szpilki  poszłam do fryzjera  kupiłam kosmetyki  przekułam uszy. Któregoś dnia  niechcący wpadłam na Niego  przeprosiłam w pośpiechu i chciałam odejść  ale on miał wobec mnie inne plany  powiedział   teraz Cię nie wypuszczę  jak obiecał tak zrobił.

waniilia dodano: 24 listopada 2010

Dostrzegłam go, w oddali, miał szafirowe tęczówki, złociste włosy i subtelne usta. To takie niewiarygodne, ale zakochałam się w nim, nie poznając jego duszy, jak pusta dziewczynka, lub niedoświadczona kobieta. Codziennie rano, myślałam jak do niego zagadać, wyjęłam z szafy wszystkie, kwieciste sukienki i szpilki, poszłam do fryzjera, kupiłam kosmetyki, przekułam uszy. Któregoś dnia, niechcący wpadłam na Niego, przeprosiłam w pośpiechu i chciałam odejść, ale on miał wobec mnie inne plany, powiedział - teraz Cię nie wypuszczę, jak obiecał tak zrobił.

Słoneczny  zimowy dzień  kilkanaście minut po czternastej. Do domu wrócili razem  trzymając się za ręce i rozmawiając  nie przypuszczała tragedii  która miała wydarzyć się za chwilę.   Maleńka  muszę odejść.   Dlaczego?   była spokojna  myślała  że sobie żartuje.   Grozi mi olbrzymie niebezpieczeństwo  wyprowadzam się  moja rodzina zostaje  ale będzie udawać  że nie chce mnie znać  nie będą mnie odwiedzać  zostaną sporadyczne  telefoniczne rozmowy  oczywiście z różnych numerów.   Nie rozumiem  nie odchodź  ale jeśli już musisz  zabierz mnie ze sobą.   Tam gdzie będę  nie ma miłych ludzi  są sami źli  wybacz mi  zapomnij. Nie mogła powiedzieć słowa  trzęsła się niemiłosiernie.   Uważaj na siebie   powiedział  całując ją w czoło. I odszedł.

waniilia dodano: 24 listopada 2010

Słoneczny, zimowy dzień, kilkanaście minut po czternastej. Do domu wrócili razem, trzymając się za ręce i rozmawiając, nie przypuszczała tragedii, która miała wydarzyć się za chwilę. - Maleńka, muszę odejść. - Dlaczego? - była spokojna, myślała, że sobie żartuje. - Grozi mi olbrzymie niebezpieczeństwo, wyprowadzam się, moja rodzina zostaje, ale będzie udawać, że nie chce mnie znać, nie będą mnie odwiedzać, zostaną sporadyczne, telefoniczne rozmowy, oczywiście z różnych numerów. - Nie rozumiem, nie odchodź, ale jeśli już musisz, zabierz mnie ze sobą. - Tam gdzie będę, nie ma miłych ludzi, są sami źli, wybacz mi, zapomnij. Nie mogła powiedzieć słowa, trzęsła się niemiłosiernie. - Uważaj na siebie - powiedział, całując ją w czoło. I odszedł.

http:  niepoprawnaa.blogspot.com 2010 11 piec.html nowa notka  opowiadanie  od razu mówię  że mogą znaleźć się błędy  ale zapraszam do obiektywnej oceny!

waniilia dodano: 24 listopada 2010

http://niepoprawnaa.blogspot.com/2010/11/piec.html nowa notka, opowiadanie, od razu mówię, że mogą znaleźć się błędy, ale zapraszam do obiektywnej oceny!

dziękować     teksty waniilia dodał komentarz: dziękować ; * do wpisu 24 listopada 2010
dzięki   d teksty waniilia dodał komentarz: dzięki ;d do wpisu 24 listopada 2010
KURCZĘ  JUŻ 50 TYSIĘCY ODSŁON  SUMUJĄC TO Z TELEPATIĄ I BLESS   NA KTÓRYCH KIEDYŚ BYWAŁAM   JUŻ PONAD 100 TYSIĘCY  DZIĘKUJĘ.

waniilia dodano: 24 listopada 2010

KURCZĘ, JUŻ 50 TYSIĘCY ODSŁON, SUMUJĄC TO Z TELEPATIĄ I BLESS ( NA KTÓRYCH KIEDYŚ BYWAŁAM ) JUŻ PONAD 100 TYSIĘCY, DZIĘKUJĘ. ;*

dzięki      teksty waniilia dodał komentarz: dzięki ; * do wpisu 24 listopada 2010
dzięki    D teksty waniilia dodał komentarz: dzięki ; D do wpisu 23 listopada 2010
świetnie piszesz! teksty waniilia dodał komentarz: świetnie piszesz! do wpisu 23 listopada 2010
Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć