 |
|
brakuje mi osób, z którymi kiedyś tak wiele mnie łączyło.
|
|
 |
|
jeden z najczęstszych dylematów: odpuścić czy walczyć dalej?
|
|
 |
|
"Zakochałem się w niej, gdy byliśmy razem, lecz pokochałem ją jeszcze bardziej w latach, gdy dzieliły nas tysiące kilometrów."
|
|
 |
|
Nagle zdajesz sobie sprawę, że wszystko się skończyło. Naprawdę. Nie ma już powrotu. Czujesz to.
I próbujesz zapamiętać, w którym momencie to wszystko się zaczęło. I odkrywasz, że zaczęło się wcześniej niż myślisz. Długo wcześniej. I to w tej chwili zdajesz sobie sprawę, że to wszystko zdarzyło się tylko raz. I nieważne jak bardzo się starasz, nigdy nie poczujesz się taki sam.
Nie będziesz już nigdy czuć się jak trzy metry nad niebem..."
|
|
 |
|
"Piękno miłości dostrzegasz w pełni dopiero wtedy, kiedy ją tracisz."
|
|
 |
|
"Zrozum, że czasem sprawy nie układają się po naszej myśli, to wszystko, nie ma w tym niczyjej winy, lepiej sobie odpuścić."
|
|
 |
|
"Z Twojej strony to nie jest miłość, wykalkulowałeś to sobie, zobaczyłeś, że jestem porządną dziewczyną i że będę w sam raz, ale miłość nie na tym polega, rozumiesz? Miłość nie polega na kalkulowaniu, jakby się było w spożywczym. Miłość jest wtedy, kiedy robi się coś szalonego, tak jak ten napis na moście. Ja i Ty... Trzy metry nad niebem. Właśnie to jest miłość."
|
|
 |
|
"I nawet najgłupsze rzeczy, kiedy jesteś zakochany, zapamiętujesz jak coś najpiękniejszego. Bo ich prostoty nie da się porównać z niczym innym."
|
|
 |
|
Teraz kiedy mogę Cie stracić, wiem ile dla mnie znaczyłeś od zawsze i nadal znaczysz najwięcej, proszę nie zostawiaj mnie samej.
|
|
 |
|
Uderzyłam dziś rzeczywistość , bo nie była taka jak w moich marzeniach . Płakałam za przeszłoscią bo teraz uważam ją za idealną . Lgnę do przyszłości bo wierzę ,że będzie w końcu dobra. Cóż za bezsens
|
|
 |
|
gdzie podziała się nadzieja? zniknęła gdzieś w codzienności. od dawna każdą czynność wykonuję mechanicznie. już przestałam wierzyć w to, że kiedykolwiek będziesz obok. przestałam błagać Boga o odrobinę łaski, bo zdałam sobie sprawę, że nie otrzymam jej. codziennie wyznajesz mi miłość i zaprzeczasz swoim słowom raniąc przy tym niemiłosiernie. zastępuję sobie Ciebie innymi mężczyznami zabiegającymi o moje względy. dlaczego nie będę z normalnym facetem, przy którym będę mogła poczuć się bezpieczna? to irracjonalne. kocham idiotę, który zamiast walczyć o mnie woli opiekować się małymi, zielonymi roślinkami. miałeś wrócić, nie zrobiłeś tego. mam po Tobie jedynie miliard pięknych wspomnień i kilka zasuszonych róż. nic więcej.
|
|
|
|