 |
|
Mówią na mnie 'czarna', choć moje włosy są ciemnobrązowe, mówią na mnie 'zimna' choć czuję więcej niż oni, mówią, że jestem zamknięta w sobie choć można wczytać się we mnie jak w książkę, mówią, że się nie przywiązuje, a nie mają pojęcia jak bardzo cierpię gdy kolejni ludzie odchodzą, mówią, że jestem piękna, nie mając pojęcia, że to kwestia pewności siebie, gadają, że za dużo piję, nawet nie wyobrażając sobie jak cierpię, mówią, że mnie znają, chuja o mnie wiedząc.
|
|
 |
|
Jestem pokrzywdzona i mam wiele noży w plecach, i dalej nie mogę zdecydować które noże zostawić w spokoju, a które wyciągnąć ryzykując wykrwawienie się na śmierć.
|
|
 |
|
Lubi zostawiać mnie niedokończoną.
|
|
 |
|
- pour me some kakao - pour it yourself. ♥ (cowieczorna rozmowa anglojęzyczna z bratem) / believe.me
|
|
 |
|
17:00 - zebranie, 17:22 - telefon od matki z pytaniem: "Monika, w której ty jesteś klasie? Siedzę na zebraniu w 1 c, ale cię tutaj nie czytają..." i moja odpowiedź: "mamo, 1 b, nie rób mi obciachu, proszę...". 19:00 - kolacja, wszyscy siedzą przy stole, matka z tekstem - to ty masz dopa z chemii? dziecko, przecież masz chemię rozszerzoną! - mamo, jestem na mat-geo... - nie na biol-chem? - nie... - a to mi się coś pojebało chyba - no... (5 minut później) brat: - mamo, to co Monika w końcu trenuje? - mama: - no piłkę ręczną, co ty nie wiesz? - ja: - proszę cię mamo, koszykówkę, nie piłkę ręczną, piłkę ręczną trenowałam rok temu... (podsumowując: 1c, biol-chem, piłka ręczna, nie ma to jak matka i jej ogar) / believe.me
|
|
 |
|
Proszę bardzo, rób co chcesz, mi już nie zależy... / believe.me
|
|
 |
|
Kiedyś, kiedyś to zrobię, a w moim liście pożegnalnym napisze tylko "pa, kurwa.", na nic więcej mnie nie stać, na nic więcej nie zasługujecie.
|
|
 |
|
Składam się z dymu tytoniowego, energetyków płynących mi w żyłach i serca, które bije coraz wolniej, proszę, niech ktoś przyjdzie i przypomni mi jak żyje się tak naprawdę.
|
|
 |
|
- wiesz, że w tym momencie osłabiłaś kadrę? - zapytał trener zaraz po tym, jak mu powiedziałam, że nie mogę ćwiczyć do końca stycznia po mojej chorobie - taaak, wiem... - i co teraz? - da pan szansę innym, co ja mogę zrobić? - dla ciebie to wszystko takie łatwe, miesiąc nie wiedziałem gdzie byłaś, a teraz... - wiedział pan, Patrycja mówiła - możesz mi nie przerywać? - ta - teraz przychodzisz mówisz: nie mogę grać, to tak jakbyś powiedziała radź sobie pan sam, zaraz znów ktoś odpadnie i tak w kółko. W końcu cała kadra nam się wykruszy i ja będę musiał wyjść na parkiet. - ale ja czegoś nie rozumiem. co ja mam teraz zrobić? Nie wiem, cofnąć czas? Niech pan da sobie spokój. - nie mam sił do ciebie dziewczyno, masz chodzić teraz w ramach zadośćuczynienia na wszystkie mecze jako widz. - (pojebało?) / believe.me
|
|
 |
|
mam z tym pieprzony problem , chciałbym Cię nie pamiętać / CHADA
|
|
 |
|
Nawet ja wolałabym nie pamiętać kilku imprez , paru dyskotek i niektórych domówek. Wolałabym nie pamiętać co robiłam , jak się zachowywałam a przede wszystkim jaki kurewski wpływ miały na mnie narkotyki i alkohol. Wolałabym wymazać te wspomnienia , choć niektóre niewyraźne a niektóre tylko wykreowane z opowieści znajomych bo przecież zbyt często urywał mi się film. Sporo zajebałam w przeszłości i tego już nie zmienię , jednak wciąż walczę o przyszłość , cholernie staram się by nie była ona 'powtórką z rozrywki' / nacpanaaa
|
|
 |
|
i nagle powiedział że byłam dla niego wszystkim , że w tamtym okresie byłam jego światełkiem w tunelu , promieniem słońca które oświetlało mu drogę ,gdy dookoła panowała ciemność , że gdyby nie ja to jego dziś by z nami nie było i że to nie żadna ściema , że będzie mi wdzięczny do końca życia , że tylko dzięki mnie dał radę , zamarłam . Owszem zdawałam sobie sprawę że jestem dla niego ważna ale nie miałam pojęcia że aż tak wielką rolę spełniałam w tamtych momentach jego życia / nacpanaaa
|
|
|
|