 |
|
-Zabiłaś człowieka! - O nie!... Mój lakier na paznokciach! /esperer
|
|
 |
|
Właściwie to mam już wyjebane. Pierdoli mnie co będzie, co mogłam zrobić, a nie zrobiłam ze strachu przed odrzuceniem. Było, minęło, zdarza się i nie ja jedna musiałam powiedzieć 'nara'. Kilka fajnych wspomnień i nic więcej. /esperer
|
|
 |
|
Są takie uczucia,których nie da się opisać na moblo. jest taki ból,którego jeszcze nie nauczyłam się pokazywać za pomocą słów i to jest w tym wszystkim najgorsze. Niektóre sprawy musisz po prostu przetrzymywać w sercu, czuć odór ich zgnilizny, ale nie potrafisz się tego pozbyć. /esperer
|
|
 |
|
Przepraszam za moje wady,które górują nad zaletami. Przepraszam, że jestem nieznośną istotą,która daję rady wszystkim, a sama nie potrafi ogarnąć swojego życia. Jestem jedynie człowiekiem i maksymalnie korzystam z prawa do popełniania błędów. Może to wina leży we mnie? Bo gdzieś straciłam tą dawną radość i chory optymizm? Może dojrzałam, a może po prostu tak działa na mnie złe powietrze? Jedno jest pewne... Jestem mistrzem w pierdoleniu ważnych dla mnie spraw. Pozdrowienia dla wszystkich,których zraniłam i których jeszcze zranię. /esperer
|
|
 |
|
nadal popełniam te same błędy i ciągle mam za mało wiary, że może się udać. Sama tego nienawidzę, ale to silniejsze ode mnie. Nie mam tej pieprzonej odwagi pomyśleć,że coś mogłoby mi się udać i przez to pierdolą się też inne rzeczy. Przyjaciółka pewnie ma mnie dość, a chłopak na którym mi zależy... Właśnie co z nim? /esperer
|
|
 |
|
pozdrawiam cię z MAMCIĘKURWAWDUPIE, kochanie. /esperer
|
|
 |
|
a dni bez Ciebie nie są jakieś szczególne. Wstaję, jem śniadanie, biorę prysznic, spotykam się ze znajomymi, teoretycznie normalnie funkcjonuje, problem tkwi w tym,że robię to mechanicznie żeby nie zdechnąć z głodu i żeby nie zostać zabitą przez znajomych, bo znowu zawracam sobie głowę jakimś dupkiem. /esperer
|
|
 |
|
a gdy zobaczysz mnie z fajką w ręce nie myśl sobie, że nie ogarniam życia. ja po prostu lubię palić i nie kryję się za tym żadna miłosna historia. /esperer
|
|
 |
|
Szarpnął ją za nadgarstek i przycisnął mocniej do ściany napawając się widokiem jej łez płynących po policzku.-Błagam, zostaw mnie.-Szeptała próbując się wyrwać, ale wiedziała, że to nic nie da. Ucisk się zwiększał, dystans między nimi też, aż w końcu mogła czuć jego oddech na swojej twarzy. Oddech zmieszany z wonią alkoholu i papierosów.-Mówiłem ci, że ode mnie się nie odchodzi, jasne?!-Wrzasnął i jedną dłoń przeniósł na jej chude ramię wbijając w nie swoje palce.-Ale ja nie chciałam.-Zdążyła wymamrotać zanim poczuła jego wargi na swoich, a potem ich pocałunek smakował łzami. Łzami chłopaka,który obsesyjnie kocha swoją dziewczynę , tak mocno,że ją rani i łzami dziewczyny,która wszystko to znosi, bo go kocha. /esperer
|
|
 |
|
Nie pytaj czy możesz mnie pocałować. Gdy chcesz kogoś zabić robisz to znienacka. /esperer
|
|
 |
|
niektóre dziewczyny nie dają kolejnych szans i nie wchodzą po raz drugi do syfu,który po sobie zostawiły w życiu jakiegoś chłopaka. /esperer
|
|
 |
|
Czasami gdy zatrzymuję się w moim szybkim życiu chcę ci podziękować, że nadal nadążasz za mną, że nadal jesteś tuż za moimi plecami o bronisz przed upadkiem. Wiem, że jestem wredna i tak często cię nie doceniam, ale uwierz, że jesteś dla mnie cholernie ważna. Pamiętasz to pierwsze spotkanie za dzieciaka? Te wspólnie spędzone chwilę i odpały, po których wiedziałyśmy, że będzie już tylko gorzej. Dorastałyśmy razem i patrzyłyśmy jak zmienia nam się światopogląd, jak smakujemy pierwszych używek, alkoholu i niemoralnych zabaw. Wszystko się zmieniło, tylko nie nasza przyjaźń i wierzę, że tak już będzie zawsze i pokonamy razem wszystkie przeszkody, bo potrzebuję jeszcze sporo czasu żeby wynagradzać ci, że wytrzymujesz z takim kimś jak ja i jeszcze nie udusiłaś mnie w nocy poduszką. Irytujemy się, wiem, że czasami obie mamy ochotę pierdolnąć tą znajomością, ale wiem też, że bez siebie nawzajem nie istniejemy, bo ty kreujesz mnie, ja Ciebie. To już nie przyjaźń, to znacznie więcej./esperer
|
|
|
|