 |
A przyjaciel zawsze powtarzał: "zobaczysz, ktoś w końcu doceni Ciebie i to jaka jesteś."
|
|
 |
Dopisałam Cię do listy moich spełnionych marzeń, a spędzenie z Tobą reszty życia do rzeczy, które muszę zrobić.
|
|
 |
F: "to ja przepraszam za to, że jestem taki bezuczuciowy."
|
|
 |
I patrzysz tak na Niego i wiesz, że będzie Twoim mężem. Jeszcze 8 dni i zamieszkamy razem.
|
|
 |
Cenię sobie ludzi, ale nie znoszę ich obłudy i pozerstwa.
|
|
 |
(F powiedział, że ten sms rozjebał mu system): ,,Trudno, może właśnie teraz tak kurewsko musi być. Mamy dla kogo i po co to znieść no i mamy marzenia na wyciągnięcie ręki. Swoją drogą proste i bezproblemowe życie jest dla lamerów."
|
|
 |
F: Ja Cię kocham i wiem, że damy radę choćby jebały w Nas meteoryty.
|
|
 |
Wierzę w to, że wszystko się ułoży. I odliczam już te pieprzone dni, kiedy wprowadzimy się do mieszkanka, gdzie będziemy już tylko My. Gdzie problemy się zmienią, gdzie świat będzie Nasz, a nie Twój czy Mój. Gdzie, będę Cię budzić pocałunkiem i słodkim: wypierdalaj, w lodówce masz śniadanko do pracy. Nie mogę doczekać się 15stego, jeszcze 9 pierdolonych dni. A potem? A potem TEN facet, staje się MOIM FACETEM NA ZAWSZE.
|
|
 |
Myślałam, że nie da się kochać, że w sumie to nie ma takiego uczucia. Każdy związek w moim sercu miał jakąś dziwną łatkę "pierwsze toksyczne zakochanie", "klin", "zabawka", "pokażmy skurwielowi, gdzie jego miejsce". Aż tu nagle.. pojawił się On. To jest coś więcej, to jak przeznaczenie, moje całe życie ukształtowało mnie tak, aby moja sylwetka idealnie wpasowywała się w Jego ramiona. Rozumie mnie, potrafi rozbawić, troszczy się o mnie, jakby na każdym kroku mogła stać mi się krzywda i MA.. Ma to pieprzone uczucie w oczach. Chcę Go. teraz, na zawsze, natychmiast. Tylko dla Niego chcę być lepszą.
|
|
 |
Nasze spojrzenie jakbyś tarł krzemień o krzemień
|
|
 |
Czy to my, czy to piwo, czy to schiz, czy to miłość?
|
|
 |
Trochę więcej nikotyny, trochę mniej wątroby, to
Dużo mniejsze zło niż śpiewać „Jak zapomnieć”, sorry
|
|
|
|