 |
|
Kocham ziemię pod jego stopami i powietrze nad jego głową i każdą rzecz, której dotyka, i każde słowo, jakie wypowiada. kocham to, jak wygląda, i każdy jego uczynek, i jego samego
|
|
 |
|
Jak do tego dodamy łososia w sosie cytrynowym, to nawet skróty nie pomogą. Kilka godzin możemy sobie wyciąć z życiorysu.
|
|
 |
|
Przepraszam dawną miłość, że nową uważam za pierwszą.
|
|
 |
|
gdybym na Twoim ramieniu
mogła oprzeć swoje życie
wtedy wszystko byłoby na swoim miejscu
|
|
 |
|
Po prostu boję się, że będę sama, że nie będę miała z kim porozmawiać o tym, co mi się wydaje. No, ale wszystko sprowadza się do lęku, że oszaleję albo że niedługo umrę
|
|
 |
|
Nie milcz do mnie za bardzo, bo gryzę policzki od środka.
|
|
 |
|
Charakter... ponoć mam ciężki i trudny. Nie stawiam śmieci z przyjaciółmi na równi. Jak mam kogoś za szmatę, z nim nie biję piątek. Jak cisnę mu w czwartek, to z nim nie piję w piątek.
|
|
 |
|
To nie jest tak, że nie mam do Ciebie zaufania. Ale gdyby mój życiowy biznes opierał się na sprzedaży Twoich obietnic to bym zbankrutowała.
|
|
 |
|
Tak zajarana życiem, że nie uwierzycie!
|
|
 |
|
Niedobrze wierzyć w człowieka, lepiej być go pewnym.
|
|
 |
|
niektórym poświęciłam swój czas i siebie niepotrzebnie.
|
|
 |
|
Nawet już nie wiem, który to sztylet wbija się w moje serce kiedy uświadamiam sobie, że nie pamiętam Twojego dotyku, że obraz Twoich brązowych oczu tak łatwo się zamazuje, a barwa Twojego głosu jest już prawie niesłyszalna w moich myślach. Oddech zatrzymuje się na chwilę kiedy spostrzegam, że tak wiele ulotniło się z mojej pamięci, że tak dawno nie trzymałam Twojej dłoni, a Twój uśmiech od tylu dni nie gościł w moim domu. Nie potrafię sobie poradzić z tym, że Ciebie nadal nie ma, że moja pamięć mnie zawodzi i znikasz nawet stamtąd, a serce wciąż tak mocno kocha Ciebie i tylko Ciebie i nie chce odpuścić. Powinieneś tu wrócić, bo ja umieram, codziennie bez Ciebie umieram. / napisana
|
|
|
|