głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika redfever

To nie jest tak  że ubierzesz wysokie  czerwone szpilki  elegancką białą sukienkę  rozpuścisz długie  delikatne fale na ramiona  muśniesz usta ostrą  czerwoną szminką i wyjdziesz. Wyjdziesz po to  żeby złapać miłość  żeby puścić do niej oko  rzucić kartkę z numerem  może oddzwoni? Może. Może to nie będzie miłość? Pamiętaj. Miłość złapie Cię wtedy  kiedy nie będziesz jej gonić. Wstaniesz rano z poplątanym kokiem na głowie  rozmazanym makijażem  założysz sprane dżinsy i luźną koszulkę  wyjdziesz po bułki do sklepu na rogu  potkniesz się  a ona poda Ci rękę. To będzie miłość. i.love.m

i.love.m dodano: 13 sierpnia 2013

To nie jest tak, że ubierzesz wysokie, czerwone szpilki, elegancką białą sukienkę, rozpuścisz długie, delikatne fale na ramiona, muśniesz usta ostrą, czerwoną szminką i wyjdziesz. Wyjdziesz po to, żeby złapać miłość, żeby puścić do niej oko, rzucić kartkę z numerem, może oddzwoni? Może. Może to nie będzie miłość? Pamiętaj. Miłość złapie Cię wtedy, kiedy nie będziesz jej gonić. Wstaniesz rano z poplątanym kokiem na głowie, rozmazanym makijażem, założysz sprane dżinsy i luźną koszulkę, wyjdziesz po bułki do sklepu na rogu, potkniesz się, a ona poda Ci rękę. To będzie miłość./i.love.m

Nie lubię mieć takiego bzika na czyimś punkcie. Nie lubię poczucia  że moje szczęście jest tak bardzo zależne od innej osoby

only_exception dodano: 13 sierpnia 2013

Nie lubię mieć takiego bzika na czyimś punkcie. Nie lubię poczucia, że moje szczęście jest tak bardzo zależne od innej osoby
Autor cytatu: niekoffana

kiedyś chciałem być numerem jeden  już nie chce teraz  od jedynki jest zbyt blisko do zera

llykcincinu dodano: 13 sierpnia 2013

kiedyś chciałem być numerem jeden, już nie chce teraz, od jedynki jest zbyt blisko do zera

znowu stoję sam  pośród 4 ścian jak palec i patrzę się w siną dal tak jakbym chciał tam coś znaleźć.

llykcincinu dodano: 13 sierpnia 2013

znowu stoję sam, pośród 4 ścian jak palec i patrzę się w siną dal tak jakbym chciał tam coś znaleźć.

Bezradnie spoglądam na wszystko  co jest na wyciągnięcie mojej ręki  złość poddusza moje ciało  nigdy nie miałam do siebie aż tyle żalu.   nieracjonalnie

nieracjonalnie dodano: 13 sierpnia 2013

Bezradnie spoglądam na wszystko, co jest na wyciągnięcie mojej ręki, złość poddusza moje ciało, nigdy nie miałam do siebie aż tyle żalu. / nieracjonalnie

Pamiętaj  że mamy na zawsze siebie    Życie ciągle wystawia nas na próbę    Pewny dziś mogę być tylko już ciebie    Proszę obejmij mnie  pocałuj czule    W powietrzu czuję autodestrukcję    To słowa prawdy przeszyte bólem    To pomieszczenie jest ciasne i duszne    Proszę obejmij mnie  pocałuj czule    Odkryć to  co nie odkryte  szept oddechów    Twoje ciepło  zapach  syk węża z edenu    Tego czasu zawsze jest za mało    Nie ważne ile uderzeń serc nam pozostało    Jak anonimowi kochankowie  nie znani sobie    Jakby to był nasz pierwszy raz    Noc nad ranem oddaje ciałom kształt    Zaopiekuj się mną  nawet kiedy powodów brak

fuckingshit dodano: 12 sierpnia 2013

Pamiętaj, że mamy na zawsze siebie Życie ciągle wystawia nas na próbę Pewny dziś mogę być tylko już ciebie Proszę obejmij mnie, pocałuj czule W powietrzu czuję autodestrukcję To słowa prawdy przeszyte bólem To pomieszczenie jest ciasne i duszne Proszę obejmij mnie, pocałuj czule Odkryć to, co nie odkryte, szept oddechów Twoje ciepło, zapach, syk węża z edenu Tego czasu zawsze jest za mało Nie ważne ile uderzeń serc nam pozostało Jak anonimowi kochankowie, nie znani sobie Jakby to był nasz pierwszy raz Noc nad ranem oddaje ciałom kształt Zaopiekuj się mną, nawet kiedy powodów brak

Twoje usta wysyłają zaproszenie  Piję z nich powoli  gasząc pragnienie  Potrzebuję cię jak nigdy  wierz mi  To ta jedyna chwila  kiedy mogę uciec śmierci  Znów tankuję czystą  nie stoję w korkach  Na ostatniej prostej do czarnego worka  Tylko tu i teraz i ty to wiesz  Jeżeli życie kiedykolwiek miało jakikolwiek sens  Łapię ten czas  To nie może się skończyć  to musi wiecznie trwać  Chociaż nic nie mówisz  ja wszystko słyszę  Inni mówią  tylko po to by zabić ciszę  Przed nami niejedna doba  Nie będę z tym walczył  po prostu się poddam  Jeden oddech  jedno ciało  jak złożeni w grobie  Intymny dialog  konfesjonał  spowiedź

fuckingshit dodano: 12 sierpnia 2013

Twoje usta wysyłają zaproszenie Piję z nich powoli, gasząc pragnienie Potrzebuję cię jak nigdy, wierz mi To ta jedyna chwila, kiedy mogę uciec śmierci Znów tankuję czystą, nie stoję w korkach Na ostatniej prostej do czarnego worka Tylko tu i teraz i ty to wiesz Jeżeli życie kiedykolwiek miało jakikolwiek sens Łapię ten czas To nie może się skończyć, to musi wiecznie trwać Chociaż nic nie mówisz, ja wszystko słyszę Inni mówią, tylko po to by zabić ciszę Przed nami niejedna doba Nie będę z tym walczył, po prostu się poddam Jeden oddech, jedno ciało, jak złożeni w grobie Intymny dialog, konfesjonał, spowiedź

Leży mi na klatce piersiowej  czuję Jego przerażony oddech i wiem że pod zamkniętymi powiekami jest ten znajomy lęk. Nie chcę już tego  On też nie chcę. Jesteśmy destrukcyjni  nie dla świata  tylko i wyłącznie dla nas samych. Ten duet nie miał prawa zaistnieć  te wszystkie uśmiechy  pocałunki  całe dnie  miesiące a w końcu lata spędzone razem nie miały prawa się wydarzyć. Dobrnęliśmy do końca tej wspólnej  cudownie popierdolonej drogi  to oczywiste ale żadna ludzka siła żadne ludzkie emocje i doznania nie są w stanie nas rozłączyć. Zawsze wracamy i najboleśniejsze jest to że powroty przestały być wyrazem słabości a stały się definicją siły. Nie chcę walczyć  nie chcę patrzeć jak upadam a On musi mnie podnosić  to męczące  frustrujące i zbyt żenujące na dłuższą metę. Chcę Go stracić  zgubić  zaprzepaścić i zacząć od nowa. Chcę żeby świat był piękny.   nerv

nervella dodano: 12 sierpnia 2013

Leży mi na klatce piersiowej, czuję Jego przerażony oddech i wiem,że pod zamkniętymi powiekami jest ten znajomy lęk. Nie chcę już tego, On też nie chcę. Jesteśmy destrukcyjni, nie dla świata, tylko i wyłącznie dla nas samych. Ten duet nie miał prawa zaistnieć, te wszystkie uśmiechy, pocałunki, całe dnie, miesiące a w końcu lata spędzone razem nie miały prawa się wydarzyć. Dobrnęliśmy do końca tej wspólnej, cudownie popierdolonej drogi, to oczywiste,ale żadna ludzka siła,żadne ludzkie emocje i doznania nie są w stanie nas rozłączyć. Zawsze wracamy i najboleśniejsze jest to,że powroty przestały być wyrazem słabości a stały się definicją siły. Nie chcę walczyć, nie chcę patrzeć jak upadam a On musi mnie podnosić, to męczące, frustrujące i zbyt żenujące na dłuższą metę. Chcę Go stracić, zgubić, zaprzepaścić i zacząć od nowa. Chcę żeby świat był piękny. / nerv

„ Nie zakochałeś się jeszcze we właściwiej osobie?  Niestety  moją jedyną miłością pozostaję ja sam.  Przynajmniej nie martwisz się odrzuceniem  chłopcze.  Niekoniecznie. Od czasu do czasu się odtrącam  żeby było ciekawiej.”     Cassandra Clare   Miasto Kości

only_exception dodano: 12 sierpnia 2013

„-Nie zakochałeś się jeszcze we właściwiej osobie? -Niestety, moją jedyną miłością pozostaję ja sam. -Przynajmniej nie martwisz się odrzuceniem, chłopcze. -Niekoniecznie. Od czasu do czasu się odtrącam, żeby było ciekawiej.” Cassandra Clare - Miasto Kości

spacerowaliśmy po mieście szukając dobrego miejsca do zjedzenia obiadu.  choć będziemy udawać małżeństwo    wyskoczyłam do Mateusza  łapiąc Go pod rękę.  dobra  odpowiedział głupio się śmiejąc. chodziłam dumna  przy Jego boku  aż znaleźliśmy restaurację. stanęłam przy barze  i z uśmiechem na ustach powiedziałam:  kochanie  kup mi kebaba . Mateusz się uśmiechnął  swoim durnym uśmieszkiem  który mówił mi jedno   coś knuje. nagle wyskoczył:  mam Ci kupić kebaba? co z Ciebie za żona?! zdradziłaś mnie z moim najlepszym kumplem. chcę rozwodu . stałam jak wryta  patrząc to na Niego  to na kasjerkę  która nie wiedziała co ze sobą zrobić. nie byłam w stanie wydusić z siebie słowa  zastanawiając się w jaki sposób za chwilę Go zabiję. Mateusz się zaśmiał  rzucając kartą dań o ladę  i wychodząc ze słowami: skontaktuje się z Tobą mój prawnik    a ja stałam  nadal w szoku  nadal nie mogąc uwierzyć  że mój wpaść na tak idiotyczny pomysł pogrążenia mnie.    kissmyshoes

kissmyshoes dodano: 12 sierpnia 2013

spacerowaliśmy po mieście szukając dobrego miejsca do zjedzenia obiadu. "choć będziemy udawać małżeństwo" - wyskoczyłam do Mateusza, łapiąc Go pod rękę. "dobra"-odpowiedział,głupio się śmiejąc. chodziłam dumna, przy Jego boku, aż znaleźliśmy restaurację. stanęłam przy barze, i z uśmiechem na ustach powiedziałam: "kochanie, kup mi kebaba". Mateusz się uśmiechnął, swoim durnym uśmieszkiem, który mówił mi jedno - coś knuje. nagle wyskoczył: "mam Ci kupić kebaba? co z Ciebie za żona?! zdradziłaś mnie z moim najlepszym kumplem. chcę rozwodu". stałam jak wryta, patrząc to na Niego, to na kasjerkę, która nie wiedziała co ze sobą zrobić. nie byłam w stanie wydusić z siebie słowa, zastanawiając się w jaki sposób za chwilę Go zabiję. Mateusz się zaśmiał, rzucając kartą dań o ladę, i wychodząc ze słowami:"skontaktuje się z Tobą mój prawnik" - a ja stałam, nadal w szoku, nadal nie mogąc uwierzyć, że mój wpaść na tak idiotyczny pomysł pogrążenia mnie. || kissmyshoes

czasami tak mam  że znikam  bez tłumaczenia. czasami się zamykam   nie odbieram telefonów  nie otwieram drzwi. czasami poprostu mnie nie ma. i musisz się do tego przyzywczaić   że od czasu do czasu wysiadam z karuzeli zwanej życiem  i odpoczywam  bo czasami zwyczajnie brakuje mi sił.    kissmyshoes

kissmyshoes dodano: 12 sierpnia 2013

czasami tak mam, że znikam, bez tłumaczenia. czasami się zamykam - nie odbieram telefonów, nie otwieram drzwi. czasami poprostu mnie nie ma. i musisz się do tego przyzywczaić - że od czasu do czasu wysiadam z karuzeli zwanej życiem, i odpoczywam, bo czasami zwyczajnie brakuje mi sił. || kissmyshoes

przyjdę. pozwolisz mi wejść  jak zawsze. usiądę  i mocno się przytulę. poczuję się bezpiecznie  i zrozumiem  że przy Tobie jest moje miejsce. może zostanę. wiesz przecież jak kocham przy Tobie trwać.    kissmyshoes

kissmyshoes dodano: 11 sierpnia 2013

przyjdę. pozwolisz mi wejść, jak zawsze. usiądę, i mocno się przytulę. poczuję się bezpiecznie, i zrozumiem, że przy Tobie jest moje miejsce. może zostanę. wiesz przecież jak kocham przy Tobie trwać. || kissmyshoes

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć