 |
|
i tak mija kolejny,pusty dzień,kiedy nadal Cię tu nie ma.każdej chwili próbuję się cieszyć z tego,co mam,ale jak mogę cokolwiek mieć skoro to Ty byłeś wszystkim? czasem naprawdę nie chciałabym już nic więcej jak tylko czuły uścisk,którym obdarowywałeś mnie w tak późne zimne wieczory.brakuje mi codziennych rozmów,Twoich pięknych spojrzeń,i tego jak cudownie się złościłeś. dlaczego los rodzielił nas? dlaczego nie skupiliśmy się na tym,co nas łączyło tylko pozwoliliśmy by nasze serca skupiły się na tym co mogło nas rodzielić..dlaczego tak bardzo tęsknie? dlaczego już Ciebie dziś nie ma,tu ze mną? kurwa,na prawdę nie daję rady. pragnę Cię każdego dnia coraz bardziej i bardziej. szloch skrapla na moje czerwone policzki,które tak uwielbiałeś.serce kruszy,jak ciastko,tak słodkie,jak TY. wróć,gdy zauważysz,że jeszcze dla Ciebie kimś jestem.
|
|
 |
|
no to o rok starsza-urodzinowo;):*
|
|
 |
|
Dziwna sytuacja. Gdy łzy zamarzają nim dotkną policzka a Ty nie odczuwasz zimna...
|
|
 |
|
ile czasu może trwać niekontrolowany płacz?
gdy mimo cichego głosu w głowie 'nie płacz! to
i tak niczego nie zmieni' łzy same płyną. płyną
samoistnie. niemal w rytm muzyki tak jakby
tańczyły pod powieką by w końcu wydostać się
spod niej i zostawiając ślad na policzku upaść
na pierś. czasem zahaczą o wargi by zwilżyć je i
byś poczuł ich słony smak. zawarty w nich jest
cały Twój ból, żal, smutek. a każda z nich jest
inna. płynie inną drogą łącząc się dopiero na
końcu drogi. prawie tak jak z ludźmi. każdy
jest inny i mimo ze kiedyś tworzyli jedno
później ich drogi się rozeszły. lecz nie wszyscy
spotkają się na końcu. czasem ich drogi już się
nie schodzą i choć zostaje ból i nieodparte
ukucie w sercu ze "to nie tak miało być" nic
nie można zrobić. nie można zawrócić. trzeba
iść do przodu. przed siebie i nauczyć się
uśmiechać przez łzy. przyzwyczaić się do bólu i
nigdy więcej nie poddawać się, gdy walczy się o
najważniejsze.
|
|
 |
|
dziękuję za tyle pięknych dni,w ktorych poczułam tylko ból,i łzy.
|
|
 |
|
Czego się boję? Kiedyś bałam się stracisz wszystko co kocham. Straciłam moją MIŁOŚĆ, straciłam JEGO. Straciłam rodzinę i przyjaciół. Straciłam wszystko - nadzieje, wiarę w lepsze jutro. Skoro straciłam wszystko, chyba już nie mam o co się bać. / J.
|
|
 |
|
Tak ciężko jest odejść, nie wracać i pozwolić drugiej osobie zapomnieć? / J.
|
|
 |
|
''nie mam siły iść,nie mam siły biec,nawet gdybym miał to nie wiedziałbym gdzie. wskaż mi drogę,podaruj mi siłę i wybacz mi proszę,to że w Ciebie zwątpiłem.''
|
|
 |
|
''śnią mi się sny,w których zostaje sam,bo Ci których kocham nie chcą mnie znać. Ci których znałem odeszli w niepamięć.''
|
|
|
|