 |
|
każdy na sumieniu ma smutek.
|
|
 |
|
to co kiedyś proste , dziś coraz trudniejsze.
|
|
 |
|
Nie wiem, jak mogłabym nazwać to co było wtedy między Nami. Dla mnie samej wyglądało to korzystnie, uśmiechałam się.
|
|
 |
|
Nie psuj tego, co masz, pragnąc rzeczy, których mieć nie możesz.
|
|
 |
|
patrzysz w moje oczy i widzisz w nich pewność, dziś moge grać o wszystko, lecz nie wszystko mi jedno..
|
|
 |
|
Też chciała mieć kogoś, kogoś komu choć trochę by na niej zależało.
|
|
 |
|
delikatna, jedwabna ręka obejmująca okolice szyi, opuszki palców głaszczące twarz... druga ręka gdzieś w obrębie bioder. i to uczucie kiedy Twoje usta dotykają moich... oddałabym za to wszystko. / wracajtuno.
|
|
 |
|
nadchodzą momenty, kiedy niesamowite ciepło oblewa wnętrze Twojego ciała, chcąc ugotować każdy z Twoich organów. serce zaczyna skakać jak wirująca pralka. chcesz krzyczeć, ale odbiera Ci mowę. pragniesz płakać, ale Twoje kanaliki łzowe odmawiają posłuszeństwa. rzucasz się w amoku, nie wiedząc co robić. patrzysz ślepo w jeden punkt, opadając z sił. nie potrafiąc uwierzyć w coś co Cię właśnie spotkało. budzisz się w środku nocy, oblana potem na dywanie, na który upadłaś z niemocy. rękawy brudne od tuszu. pod paznokciami tynk ze ścian. a podniesienie powiek staje się jedną z brutalniejszych rzeczy jakie Cię ostatnio spotkały. wehikuł czasu zabiera Cię do rzeczywistości, teraźniejszości nieusilnie każąc Ci z nią walczyć, wiedząc że nie masz najmniejszych szans bo chociażbyś spłonęła od wewnątrz, paląc każdy z własnych organów począwszy od serca uczucie przerażenia nie spłonie już nigdy.
|
|
 |
|
Nawet nie chce mi się płakać. Rozczarowana też nie jestem. Przecież wiedziałam, że tak będzie.///wezniepierdol
|
|
 |
|
Właściwie to cieszę się, z życie od najwcześniejszych lat kopie mnie w dupe. Kopnęło wiele razy i ropnie pewnie nie raz. Ale jestem za to wdzięczna, nic innego nie nauczy pokory tak ból ,cierpienie i porażki. Tego jestem pewna,/// ...
|
|
 |
|
Są dni, których nie powinno być wcale.
|
|
 |
|
pierdolony mięsień w klatce piersiowej dyktuje mi warunki.// tekst moblowicza
|
|
|
|