 |
|
siedząc w zaciszu domu, jedząc kurewsko słodkie ciasteczka, siedziała na łóżku ze swoim psem i próbowała zapomnieć, zapomnieć wszystkie przykrości jakie ją w życiu spotkały, zapomnieć choć na chwilę, na moment / zolzi
|
|
 |
|
tęsknie. w chuj tęsknie. jak temu zaradzić? nie wiem. rozmowy przez telefon, przez skeypa czy różnego rodzaju sms nigdy nie zastąpią mi jego bliskości, jego ciepła, jego pocałunków. nic nie zastąpi mi spotkania z nim i wpatrywania się w jego brązowe tęczówki. dużo bym dała, żeby teraz był przy mnie, objął mnie i szepnął jak bardzo kocha. gdybym miała taką możliwość, wsiadłabym, choćby zaraz, w autobus, pociąg, samochód, samolot, czy jakikolwiek inny pojazd i pojechałabym do niego. nie brałabym wiele, bo po co, skoro przy nim miałabym wszystko. miałabym miłość. / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
nie jestem typową laską nie kręcę włosów na wałki nie krzyczę na widok ślicznych butów nie noszę w torebce pięciu odcieni błyszczyków. nie jestem typowo piękna i nad wyraz kobieca, ale potrafię kochać, bezgranicznie.. / ciamciaramciaa
|
|
 |
|
załóż słuchawki i wyluzuj, nie Ty jedna straciłaś to, na czym Ci zależało.
|
|
 |
|
zrań mnie prawdą ale nigdy nie pocieszaj kłamstwem.
|
|
 |
|
płacz zagłuszał jej myśli. rodzice, szkoła, on, znajomi. tego było za wiele, a ona miała za mało lat, aby to udźwignąć. była za młoda, żeby walczy z życiem, a co dopiero z nim zwyciężyć. miała słabą i już zniszczoną psychikę. poddała się. wstała, wyszła z pokoju i niepewnym ruchem schodziła po schodach. kiedy doszła w wyznaczone miejsce, oparła się o ścianę i zaczęła krzyczeć, że nienawidzi siebie. podeszła do półki, w której leżały żyletki. wzięła jedną z nich i powolnym ruchem przejechała po nadgarstku. po krótkim czasie, weszła na krzesło, zawiązała sznurek do haczyka, który był wbity w sufit i obwiązała nim szyję. 'nie dałam rady, wybaczcie' - szepnęła i kopnęła krzesło, które z hukiem obiło się o ścianę. odeszła. na zawsze. / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
upodabniamy się do innych, myśląc, że będziemy lepsi, oryginalniejsi, bardziej wyjątkowi. pozornie. nigdy nie będziesz lepsza, będąc kimś innym. będziesz nic nie znaczącym człowiekiem, który gubi się w szarym tłumie ludzi. będziesz taka sama, jak wszyscy. niczym nie będziesz się odróżniać. a w życiu nie chodzi o to. my musimy grać, ale nie w taki sposób, że kopiujemy czyjąś osobowość, czyiś charakter. tu chodzi o to, żeby poznać siebie. pewnie pomyślisz 'ale ja znam siebie' . nie. nie znasz. ale boisz się do tego przyznać. prawda jest taka, że zakładasz różne maski, w różnych sytuacjach. nie powinnaś. przyjrzyj się sobie. poznaj swoje wady i zalety. zaakceptuj je albo je zmień. walcz. po prostu walcz. nie omijaj głazów, jakie spotykają cię w życiu, bo w dorosłości, będziesz omijała nawet ziarenka piasku. / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
Nazywałam to przelotnym flirtem a gdy widzę twoje zdjęcia chcę mi się płakać ./slonbogiem
|
|
 |
|
siedząc na parapecie, usłyszała, że ktoś wchodzi do jej pokoju. kiedy zobaczyła, że to on, uśmiechnęła się i odwróciła wzrok. intensywnie wpatrywała się w krajobraz za oknem. myślała nad życiem, nad tym co będzie dalej. przecież była tak młoda, tak niewiele wiedziała o życiu, a w środku nosiła już dziecko. swoje dziecko. 'mam trzy serca, wiesz?' - powiedział z uśmiechem, odgarniając jej włosy. 'jak trzy?' - spojrzała na niego pytająca. 'swoje, twoje i tego naszego maleństwa, które się w tobie rozwija' - poinformował, dotykając jej brzucha. / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
czy tylko ja ryczę przy każdej piosence dżemu? < 3
|
|
|
|