 |
|
Nigdy go nie zdradzała, ale to był wyjątek potrzebowała czułości której on nie mógł jej od jakiegoś czasu zaoferwać . Idąc
do domu , myślała o tym zdarzeniu , o tym co się wydarzyło . Czuła się jak zbity pies , olewał ją od jakiegoś czasu , nie
dotrzymywał obietnic , mimo że go kochała w tym momencie powiedziałaby mu wszystko co o nim myśli , nakrzyczała na niego ale
nie było go przy niej , czuła się taka samotna . Cierpiała z tego powodu , nie odezwał się do niej , nie napisał . Mijały dni.
Siedziała cały czas w swoim domu , polewając sobie koniaku i paląc paczkę papierosów za drugą. (cz.3)
|
|
 |
|
Znalazła się w barze, zamówiła drinka jednego , drugiego potem trzeciego. Była wcięta ale chciała jeszcze więcej
- Prosze mi nalać duużo czystej wódki . - Pani nie jest trzeźwa, nie mogę .- Niech Pan mi naleje ! zaczęła krzyczeć i
patrzyła na niego proszącymi oczami . Barman był nie ugięty . Usłyszał tą sprzeczke pewnien facet, dosiadł się do niej
i zamówił jej to o co prosiła . Wypiła , porozmawiali i zabrał ją do siebie . Spędzili upojna noc , kochali sie namiętnie i
długo bez chwili przerwy , czuła się z nim wspaniale . Zapomniała o smutku . Obudziła się rano , ubrała się i wyszła . (cz.2)
|
|
 |
|
Makijaż, fryzura, czarna sukienka...z podekscytowania zakładała swoje ulubione czerowne szpilki na spotkanie z nim .
Już była na klatce schodowej gdy zadzwonił telefon, odebrała - Kochanie nie dam rady, nie mam czasu się z Tobą zobaczyć,
przepraszam.. rozłączył się , nawet nie mogła mu nic odpowiedzieć , zapytać czemu bo usłyszała głuche ' pii , pii ' .
Ona zdenerwowana, nie wiedziała co zrobić , co myśleć . Tysiąc mysli opętało jej głowę . Miała ochotę napic się czegoś
mocniejszego . (cz.1)
|
|
 |
|
dziękuję za każdy uśmiech, za każde słowo, dowcip, spojrzenie, dotyk, szept, obecność.
|
|
 |
|
Nieważne, co pomyślą inni, bo zawsze coś pomyślą..
któregoś dnia zrozumiesz, że szukasz tego, co już posiadasz
|
|
 |
|
nasz prywatny świat.. Ty i ja, tylko to się liczy.
|
|
 |
|
Są utwory przy których inni świetnie się bawią, a Ty stoisz nie mogąc wydobyć z siebie żadnego gestu - tak, to te które kojarzą Ci się z najpiękniejszymi chwilami życia, które minęły
|
|
 |
|
to piekło w mojej głowie nigdy nie się skończy..
|
|
 |
|
gdy straci się kogoś bliskiego, umiera część naszej duszy. tego nie da się zastąpić, w żaden sposób..
|
|
 |
|
Weź wyciągnij wnioski ,życie to nie konkurs piękności..
|
|
 |
|
z tobą to trzeba byc ostrożnym jak przy domino .
|
|
 |
|
Przyznaj się mała kochasz mnie - Hmmm pomyślmy , ty = gnój, ląduje w kiblu , a czy ja wyglądam na wielbicielke sedesów MAŁY ?
|
|
|
|