głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika rap_lady

Napisać na fajce Twoje imię  po raz ostatni zaciągnąć się dymem o Twoim smaku. A potem zapomnieć.

wdycham_dym dodano: 7 października 2011

Napisać na fajce Twoje imię, po raz ostatni zaciągnąć się dymem o Twoim smaku. A potem zapomnieć.

Przynajmniej wiem  że w momencie kiedy wszystko stanie się tylko jedynym  wielkim wspomnieniem nie będą dręczyć mnie wyrzuty sumienia i ze spokojem powiem  Walczyłam do samego końca . A czy Ty będziesz mogła powiedzieć to samo o sobie ?

wdycham_dym dodano: 7 października 2011

Przynajmniej wiem, że w momencie kiedy wszystko stanie się tylko jedynym, wielkim wspomnieniem nie będą dręczyć mnie wyrzuty sumienia i ze spokojem powiem "Walczyłam do samego końca". A czy Ty będziesz mogła powiedzieć to samo o sobie ?

Nie zagwarantuje Ci tego  że zawsze będzie dobrze  ale mogę obiecać Ci  że zawsze będę się starać.

wdycham_dym dodano: 7 października 2011

Nie zagwarantuje Ci tego, że zawsze będzie dobrze, ale mogę obiecać Ci, że zawsze będę się starać.

Wyszła z domu by wręczyć jej urodzinowy prezent. Powiedziała  że zajdzie do niej pod klatkę za jakieś 15 min. Przed tym chciała iść jeszcze do kwiaciarni. Po dokonanych zakupach stała na przeciwko jej domu. Wybrała jej numer z listy kontaktów i zaczęła przechodzić przez ulicę.   Przechodzę właśnie przez pasy koło Twojego bloku. Jak możesz to   i nagle połączenie się urwało. Było słychać tylko pisk opon samochodowych. Osoba  z która przed chwila rozmawiała stała za chwilę na ulicy. Zobaczyła tylko zamieszanie wśród przechodniów. Podeszła bliżej. Zobaczyła swoją ukochaną leżącą na ziemi. Szybko podbiegła do niej i ujrzała leżące koło dziewczyny dwa gerbery  żółty i czerwony  a obok nich pudełeczko. Otworzyła i wyciągnęła z niego piękną  srebrną bransoletkę  a na niej wygrawerowany napis  Nawet Śmierć nas nie rozłączy  Skarbie  .

wdycham_dym dodano: 7 października 2011

Wyszła z domu by wręczyć jej urodzinowy prezent. Powiedziała, że zajdzie do niej pod klatkę za jakieś 15 min. Przed tym chciała iść jeszcze do kwiaciarni. Po dokonanych zakupach stała na przeciwko jej domu. Wybrała jej numer z listy kontaktów i zaczęła przechodzić przez ulicę. - Przechodzę właśnie przez pasy koło Twojego bloku. Jak możesz to - i nagle połączenie się urwało. Było słychać tylko pisk opon samochodowych. Osoba, z która przed chwila rozmawiała stała za chwilę na ulicy. Zobaczyła tylko zamieszanie wśród przechodniów. Podeszła bliżej. Zobaczyła swoją ukochaną leżącą na ziemi. Szybko podbiegła do niej i ujrzała leżące koło dziewczyny dwa gerbery, żółty i czerwony, a obok nich pudełeczko. Otworzyła i wyciągnęła z niego piękną, srebrną bransoletkę, a na niej wygrawerowany napis "Nawet Śmierć nas nie rozłączy, Skarbie" .

No i co ja mam z Tobą zrobić ? . Najpierw niszczysz wszystko co udało nam się stworzyć przed dłuższy okres czasu  a potem mówisz  że tęsknisz  że kochasz i że Ci mnie brakuje. Więc jak to jest ?. Bawisz się mną czy jednak coś do mnie czujesz? . Zdecyduj się  albo jesteśmy razem  ale kończymy wszystko. Zapominamy  rozstajemy się  przestajemy żyć razem. Trafiłaś w moje serce jakimś pierdolonym  czymś  czego nie mogę z siebie wyrzucić  wyjąć. Ale muszę Ci przyznać  że trafiłaś w sam środek tego  co zazwyczaj nazywa się sercem. O ile moje  serce  można jeszcze tak nazywać. Są to chyba jakieś pozostałości po wojnie stoczonej z uczuciem do Ciebie. Tylko dlaczego uczucie zawsze wygrywa  kurwa mać.

wdycham_dym dodano: 7 października 2011

No i co ja mam z Tobą zrobić ? . Najpierw niszczysz wszystko co udało nam się stworzyć przed dłuższy okres czasu, a potem mówisz, że tęsknisz, że kochasz i że Ci mnie brakuje. Więc jak to jest ?. Bawisz się mną czy jednak coś do mnie czujesz? . Zdecyduj się, albo jesteśmy razem, ale kończymy wszystko. Zapominamy, rozstajemy się, przestajemy żyć razem. Trafiłaś w moje serce jakimś pierdolonym "czymś" czego nie mogę z siebie wyrzucić, wyjąć. Ale muszę Ci przyznać, że trafiłaś w sam środek tego, co zazwyczaj nazywa się sercem. O ile moje "serce" można jeszcze tak nazywać. Są to chyba jakieś pozostałości po wojnie stoczonej z uczuciem do Ciebie. Tylko dlaczego uczucie zawsze wygrywa, kurwa mać.

Znowu staniesz przede mną  zawsze robisz mi to we śnie.

wdycham_dym dodano: 7 października 2011

Znowu staniesz przede mną, zawsze robisz mi to we śnie.

Ostatnio pewna osoba powiedziała mi  że muszę zacząć żyć na nowo  bez Ciebie. Ale nie potrafię żyć bez kogoś kto jest moim całym światem. Cholernie przez Ciebie cierpię  duszę się już tą miłością  ale jednak nadal kocham Cię. Jesteś blisko mnie  codziennie Cię przytulam  mówię  że Cię kocham  a Ty to odwzajemnisz  ale czy Ty jesteś moja?

wdycham_dym dodano: 7 października 2011

Ostatnio pewna osoba powiedziała mi, że muszę zacząć żyć na nowo, bez Ciebie. Ale nie potrafię żyć bez kogoś kto jest moim całym światem. Cholernie przez Ciebie cierpię, duszę się już tą miłością, ale jednak nadal kocham Cię. Jesteś blisko mnie, codziennie Cię przytulam, mówię, że Cię kocham, a Ty to odwzajemnisz, ale czy Ty jesteś moja?

A teraz  tak zupełnie bez powodu chęć płaczu dławi moje gardło.

wdycham_dym dodano: 7 października 2011

A teraz, tak zupełnie bez powodu chęć płaczu dławi moje gardło.

Leżałam na końcu łóżka  a Ty obok mnie. Trzymałaś rękę na mojej szyi. Nie mogłam dłużej wytrzymać. Pochyliłam się nad Tobą i pocałowałam. Znowu mogłam czuć Twoje usta  Twój gorący i przyśpieszony oddech. Tak bardzo to lubię. Podniosłam się  usiadłam na końcu łóżka i posadziłam Cię na swoich kolanach. Czułam Twoją rękę na moich plecach  szyi  brzuchu. Byłaś wtedy moja. Tylko moja. Spojrzałam Ci prosto w oczy i zapytałam   Chcesz tego samego co ja? . Powiedz tylko czy chcesz tego samego  to mi wystarczy.   Tak  chcę.  wyszeptałaś.

wdycham_dym dodano: 7 października 2011

Leżałam na końcu łóżka, a Ty obok mnie. Trzymałaś rękę na mojej szyi. Nie mogłam dłużej wytrzymać. Pochyliłam się nad Tobą i pocałowałam. Znowu mogłam czuć Twoje usta, Twój gorący i przyśpieszony oddech. Tak bardzo to lubię. Podniosłam się, usiadłam na końcu łóżka i posadziłam Cię na swoich kolanach. Czułam Twoją rękę na moich plecach, szyi, brzuchu. Byłaś wtedy moja. Tylko moja. Spojrzałam Ci prosto w oczy i zapytałam - Chcesz tego samego co ja? . Powiedz tylko czy chcesz tego samego, to mi wystarczy. - Tak, chcę.- wyszeptałaś.

 Jak gorzki sekret szeptany do ust  nie do ucha  Fabuła   Nieodwracalnie

wdycham_dym dodano: 7 października 2011

"Jak gorzki sekret szeptany do ust, nie do ucha"/Fabuła - Nieodwracalnie

 cz.4 Wyszłam na zewnątrz. Założyłam słuchawki i usłyszałam  Cały świat może być Twój jak słońce na blokach  ... . Chodź  pokażę Ci miasto z perspektywy chmur  razem z wiatrem ponad wieżowcami skrót . Właśnie ten moment  te kilka godzin  uświadomiło mi co to znaczy być naprawdę szczęśliwym.

wdycham_dym dodano: 6 października 2011

[cz.4]Wyszłam na zewnątrz. Założyłam słuchawki i usłyszałam "Cały świat może być Twój jak słońce na blokach [...]. Chodź, pokażę Ci miasto z perspektywy chmur, razem z wiatrem ponad wieżowcami skrót". Właśnie ten moment, te kilka godzin, uświadomiło mi co to znaczy być naprawdę szczęśliwym.

 cz.3 Wtedy stało się coś czego nigdy bym się nie spodziewała. Złapała mnie za szyję i pocałowała. Był to nieśmiały jednak namiętny pocałunek. Znaczył więcej niż wszystko inne. Spojrzałam jej prosto w oczy. Widziałam w nich radość  zaskoczenie  szok.   Chusteczki nie mam  ale teraz nie widać już prawie krwi. Nic nie powiedziałam. Zbliżyłam się do niej i zaczęłam całować. Czule  namiętnie tak jak jeszcze nikogo innego. Wszystko to przerwał dźwięk dzwonka. Był to telefon do niej  musiała wracać do domu. Wstałyśmy z ławki. Złapałam ją niepewnie za rękę. Nie wiedziałam jednak jaka będzie jej reakcja na to. Jednak ona splotła swoje palce z moimi jeszcze mocniej. Droga powrotna odbyła się w ciszy. Jednak była to przyjemna cisza. Zaszłyśmy pod jej klatkę. Weszłam do środka i pocałowałam ją na pożegnanie.   Kocham Cię   wyszeptałam w jej stronę.   Ja Ciebie też bardzo kocham   odpowiedziała także szeptem i zniknęła w ciemnościach klatki schodowej.

wdycham_dym dodano: 6 października 2011

[cz.3]Wtedy stało się coś czego nigdy bym się nie spodziewała. Złapała mnie za szyję i pocałowała. Był to nieśmiały jednak namiętny pocałunek. Znaczył więcej niż wszystko inne. Spojrzałam jej prosto w oczy. Widziałam w nich radość, zaskoczenie, szok. - Chusteczki nie mam, ale teraz nie widać już prawie krwi. Nic nie powiedziałam. Zbliżyłam się do niej i zaczęłam całować. Czule, namiętnie tak jak jeszcze nikogo innego. Wszystko to przerwał dźwięk dzwonka. Był to telefon do niej, musiała wracać do domu. Wstałyśmy z ławki. Złapałam ją niepewnie za rękę. Nie wiedziałam jednak jaka będzie jej reakcja na to. Jednak ona splotła swoje palce z moimi jeszcze mocniej. Droga powrotna odbyła się w ciszy. Jednak była to przyjemna cisza. Zaszłyśmy pod jej klatkę. Weszłam do środka i pocałowałam ją na pożegnanie. - Kocham Cię - wyszeptałam w jej stronę. - Ja Ciebie też bardzo kocham - odpowiedziała także szeptem i zniknęła w ciemnościach klatki schodowej.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć