 |
|
i mogłabym teraz, w te ciepłe noce, położyć się z Tobą gdzieś, gdzie będzie nam wygodnie, gdzie będziemy mogli obserwować to całe gwieździste niebo, ten widok na cały wszechświat, ten najciemniejszy a zarazem najpiękniejszy widok z ziemi. i moglibyśmy tak leżeć do rana, gadać o gwiazdach, albo nawet o nas, jak dawniej, zapalić papierosa i wypić piwo,tak najzwyczajniej w świecie./emilsoon
|
|
 |
|
chciałabym wiedzieć co myślisz kiedy patrzysz na mnie, teraz po tym wszystkim.
|
|
 |
|
sam na sam , tylko ja i ten stan / sam na sam
|
|
 |
|
nie wiem jak ci to powiedzieć, mam zawiązane usta. nienastrojone serce, dlatego weź je ustaw / love
|
|
 |
|
chciała tylko jego oczu i ramion, on patrząc na nią chyba czuł to samo. / ona i on
|
|
 |
|
zrozum, takie jest życie, a los bywa wredny. zostałbym alkoholikiem, gdybym wypił za błędy / dokąd idziemy?
|
|
 |
|
te dni dały tlen moim płucom. Dziś oboje wiemy, że te dni już nie wrócą. Patrzymy wstecz, bo tyle za nami, lecz ważne są tylko dni, których nie znamy / 3 dni
|
|
 |
|
uczucie pękło w niej, to nie ironia. I właśnie tak kończy się moja historia / 3 dni
|
|
 |
|
i nie pozostało nic, poza skrzypiącym, lodowatym śniegiem i palącym dymem w płucach.
|
|
 |
|
chora ambicja , serce lodowate jak Wostok.
|
|
 |
|
Ranię Jak Ostre Szkło By Póżniej Błyszczeć Twoim Bólem Jak Brylant
|
|
 |
|
spójrz w moje oczy, nikt nie przypuszczał, że to się tak potoczy.
|
|
|
|