 |
|
Z dnia na dzień pisałeś mniej, nie było już 'tęsknię', ani próśb o spotkanie. Nie odpisywałeś od razu na sms'y, ukrywałeś się na niewidoku na gadu. Na ulicy nie chwytałeś mnie za rękę, nie całowałeś już tak często. Zamiast mnie przytulić, wolałeś podszczypywać aż do krwi. W końcu odszedłeś, a ja nadal pamiętam .. x/3
|
|
 |
|
Idę własną ścieżką... chuj, że samotnie - ale za to w fajnych butach !
|
|
 |
|
dążyła do perfekcji . liczyła na to że któregoś dnia on powie do swoich kolegów ' ona jest idealna ! '
|
|
 |
|
a dziś będę zwykłą dziewczyną. bez wytuszowanych rzęs i idealnie ułożonych włosów. bo po co mam to robić ?
|
|
 |
|
Bo słodkie ideały, to największe dupki, mała.
|
|
 |
|
` a do Ciebie nie czuję urazy, nie żywię niechęci , muszę tylko Cię zapomnieć , wypierdolić z pamięci !
|
|
 |
|
może za często przeklinam, bywam wredna, mam cięte riposty, ale tak naprawdę wrażliwość to najbardziej dostrzegalna, przez bliskich mi, cecha mojego charakteru. chociaż wydaje się, że jestem tak okropnie silna, nie potrafię radzić sobie z najprostrzymi dla innych problemami. dostrzegam zbyt wiele rzeczy, których nie powinnam. nienawidzę rasizmu i egoizmu. cenię mężczyzn, którzy potrafią kochać, ale nie wierzę w przyjaźń z nimi. nie noszę szpilek, chociaż posiadam trzy pary w szafce. upajam się wolnością tak samo jak moim ukochanym arbuzowym drinkiem sobieskiego. jestem, bo muszę.
|
|
 |
|
`- czy ona ci się podoba ? - nie - skłamał , a ona przypadkiem to usłyszała. tym jednym słowem złamał jej serce..
|
|
 |
|
..bo nie kocha się za coś ale pomimo wszystko...
|
|
 |
|
Godzina 8 rano, brat wpada do pokoju ściągając mnie z łóżka ' siostra idź do sklepu i kup pieczywo, a no i jeszcze poproś żeby ci sprzedali dla taty papierosy '. Nakrzyczałam na niego dlaczego mnie obudził, ale okej nie ogarnięta i zła, poszłam do sklepu. Byłam już przy kasie, kiedy nagle wszedł do sklepu chłopak z kapturem, ściągnął kaptur poparzyłam i wszystko jasne, to on-mój były. Szybko odwróciłam głowę, wzięłam zakupy i wyszłam. Za mną wyszedł on, stanął przede mną z pytaniem czy może mi pomóc z niesieniem zakupów i dotrzymać mi towarzystwa. Zgodziłam się. Kiedy weszłam do domu, zostawiłam zakupy w kuchni i pobiegłam do brata. Pierwsze słowa po wejściu do jego pokoju ' kocham cię brat, serio. dzięki tobie tobie to jest najlepszy dzień tygodnia. Brat popatrzył sie na mnie i zaczął się śmiać po czym powiedział ' ja Cię też siostra, to masz te papierosy? ' Zaczelismy się razem śmiać. Nienawidzę go, ale są takie dni kiedy kocham go najbardziej na świecie.
|
|
 |
|
kochasz go? - a św. mikołaja wierzysz?
|
|
|
|