 |
|
Pewnego dnia ktoś przytuli Cię tak bardzo mocno, że wszystko, co w Tobie połamane, wróci na swoje miejsce.
|
|
 |
|
nie ma w życiu lepszej rzeczy, niż ta, że można zawsze wrócić do domu skądkolwiek i jakby nigdy nic zrobić sobie herbatę.
|
|
 |
|
Przypomnij sobie kim byłeś rok temu.
Zastanów się kim jesteś teraz.
Wyobraź sobie kim będziesz za rok.
|
|
 |
|
ta Twoja wrażliwość kiedyś Cię zabije dziewczyno.
|
|
 |
|
Miłość rodzi się często ze spotkania, od którego nikt nie oczekuje cudu.
|
|
 |
|
Tęsknię, ale nie wolno Ci tego wiedzieć.
|
|
 |
|
Najtrudniej uleczyć się z miłości, która przyszła nagle.
|
|
 |
|
żeby tak móc zostać w łóżku z laptopem i herbatą do końca dnia. albo miesiąca. albo roku.
|
|
 |
|
Łatwiej wybaczyć tym, którzy ranią Ciebie, niż tym, którzy ranią Twoich najbliższych.
|
|
 |
|
-podobno jak nie szukasz miłosci to sama do ciebie przyjdzie. no i moja przyszła, ale jakaś, kurwa upośledzona.
|
|
 |
|
Stoi za mną, zakrywa mi usta jak próbuję się uśmiechnąć. Idę, idzie za mną. Wracam, ciągnie mnie do pokoju, na łóżko i karze płakać. Przypomina, że jestem słaba, że sobie z niczym nie poradzę... że nie jestem nic warta... piszę mi w myślach najgorsze scenariusze, przyciska do poduszki, karze krzyczeć, karze łkać, przypomina najgorsze chwile, nie widzę jej, a nazywa się depresja.
|
|
 |
|
Wstaje rano, ogarniam się. Śniadań nigdy nie jem, w pośpiechu wychodzę na autobus. Mijam starszą Panią koło windy, szybko jedne drzwi, drugie. Biegiem na przystanek. Kurwa znów się spóźnił, a takie zimno. Czekam, jest przyjechał. Wsiadam, idę usiąść wyjmuje książkę i zaczynam czytać, no tak ustępuję miejsce starszej Pani. Wysiadam, uczelnia, koleżanki, uśmiech, kolokwium, sesja. Wracam, obiad, serial. Może wyjść pobiegać, no tak nie mam butów... kolacja, kąpiel, łóżko, misiek, serial. Zasypiam. Pomyślałbyś, że posypał mi się świat, bo Jego już nie ma w moim życiu?
|
|
|
|