 |
|
Dobrze wiem, że nie byłam bez winy oczywiście była też to moja wina. Bo problem polegał na tym, że nie umiałam z nimi rozmawiać, a zresztą moich koleżanek z poprzedniej szkoły, a i owszem. Zamknęłam się w sobie choć byłam gadatliwą osobą, przy nich chciałam być niewidzialna. Powoli jednak tak było, sama wiedziałam, że już nie będzie dobrze, będzie coraz gorzej. Była to sytuacja bez wyjścia, nie mogłam się przenieść, a i nie mogłam być sobą, bo było już za późno.
|
|
 |
|
o miały być moje najlepsze dwa lata w tej szkole. I tak było, ale tylko przez tydzień lub dwa. Gdy przez dwa tygodnie spędzone z nimi widziałam ich tylko w dobrym świetle, potem przez następne miesiące tak nie było. Przezywali mnie, z dziewczynami nie miałam wspólnych tematów. Po tym wszystkim nie ufałam im.
|
|
 |
|
Każdy z nas spotyka na swojej drodze kogoś kto jest wyjątkowy i niepowtarzalny, tylko dlaczego nie zawsze wszystko układa się tak jak my chcemy?
|
|
 |
|
miłość? walczyłam o nią, choć Jego przy mnie nie było.
|
|
 |
|
stary, kobietę się kocha, mimo wszystko. po to jest. i masz z nią sypiać, masz doznawać z nią nowych doświadczeń, ma być wam cudownie - ale nie tylko wokół tego to się kręci. przytulaj ją. daj jej swoją bluzę, gdy będzie marzła i daj serce, kiedy ona odda ci swoje. zważywszy na to, że jest delikatniejsza, kurwa, nie rań jej.
|
|
 |
|
Marzę o dniu, w którym powiesz, że jesteś pewien, że wszystkie wspólne momenty to taki zbiór, którego nie chciałbyś oddać nawet za największe pieniądze, że nie żałujesz i chcesz mnie na zawsze.
|
|
 |
|
wszystko co otacza, przypomina mi chwile, w których uśmiech był podstawą każdego dnia, kiedy szczęściem była jego obecność, jedno muśnięcie warg i delikatny oddech ogrzewający każdy kawałek mego ciała. chociaż już nie raz obiecywałam, że przeszłość zostawiam za sobą, każdą bliznę w sercu po prostu wymazuję, by teraźniejszość stała się czymś czym żyję, to wspomnienia każdego dnia atakują me myśli i serce. czasem ból jest przeszkodą w złapaniu oddechu, multum słów przeciskających się przez gardło, które już nigdy nie ujrzą światła dziennego, i jego postać przeszywająca każdą, kolejną myśl, drżące usta i zimne dłonie, uświadamiające fakt, że tęsknię stały się codziennością.
|
|
 |
|
Gdybyś tylko chciał stąd do nieba bram mógłbyś posłać nas ,
jednym, ruchem serca gdybyś tylko czuł moc najprostszych słów ,
z kilku jasnych piór utkałbyś skrzydła miłości tej < 3
|
|
 |
|
gdy moja miłość zgaśnie, gdy naprawdę będę chciała iść sama. gdy bez Ciebie będzie łatwiej, gdy bez Ciebie będę mogła być tam, gdzie mieliśmy iść razem - zawsze, gdy przestaniesz tak naprawdę znaczyć już cokolwiek dla mnie. gdy przestanę myśleć o czym myślisz i gdzie idziesz, gdy to stanie się nieodwracalne gdy stąd wyjdziesz, gdy nie będę już tak bardzo chciała Cię widzieć, gdy nie będę chciała Cię słuchać, gdy nie będę z Tobą milczeć, gdy nie będziesz czuł do mnie tego już tak mocno, gdy pomyślisz, że chcesz iść gdzieś, nie chcesz zostać, jeśli mimo wątpliwości to nie będzie proste, nie będzie intuicyjne, coś innego będzie dobre. jeśli będę musiała się odwrócić i to co czuje zniszczyć, nie móc o tym mówić, jeśli będę musiała poczuć tak, musisz zrozumieć to będzie koniec nas, koniec, dziś tak to czuję.
|
|
 |
|
Magik . Wybrał chyba najgorszy z możliwych sposobów na śmierć . Z takiej nie można się już wycofać . Stajesz na parapecie , Twoją głowę wypełnia tysiąc możliwych myśli . Ostatnie , ciche pożegnanie ze światem . Zamykasz oczy . Odpychasz się od okna , spadasz . O czym Magik wtedy myślał ? O żonie , synku , kumplach ? O ludziach których kochał ? Może gdy leciał pomyślał , że jednak chce żyć , że może warto dać sobie jeszcze szansę .. Co by się stało gdyby przeżył ? Ile jeszcze tekstów by powstało ? Ilu ludziom by pomógł ? Tego nie wiem , wiem napewno , że zmienił historię polskiego hip hopu . ♥ / Intelektualna
|
|
|
|