 |
jeśli raz mu zaufasz, to już przegrałaś.
|
|
 |
Nie ma już mnie, tylko ten zły walczący z tym świętym, zostawiłem to w cholerę niech zdecydują, mam już dosyć bycia winnym każdej porażki.
|
|
 |
Mógłbym przełknąć cały ten ból zeszłych lat, mógłbym zostawić czyste szczęście, które ktoś inny chce mi podarować, mógłbym zapomnieć aby zacząć od początku ale nie potrafisz powiedzieć kocham aby było w tym życie.
|
|
 |
Nic już nie musisz mówić, tylko bądź tu w moich ramionach abym mógł poczuć to przez skórę.
|
|
 |
Może po prostu uciec gdzieś daleko od wszystkich, nie oczekiwać, nie spodziewać się, nie czuć zawodu i żalu, być tam gdzie mogę rozczarować się jedynie sobą. Próbuję ostatni raz ocalić coś co już mogło umrzeć i jest za późno, próbuję zdobyć coś co może być zbyt trudne aby dawało szczęście. Obie walki odbierają mi siły ale czy kiedykolwiek czułem się bardziej wolny niż teraz kiedy mówię prawdę zamiast tylko o niej pisać? Serce mnie kłuje od tych wszystkich uczuć, których jest zbyt wiele i są zbyt silne, chyba umrę, ale powiedziałem co należało powiedzieć.
|
|
 |
Dlaczego znów Cię nie ma? To ja za szybko biegnę czy ty zwolniłaś, czy ja za dużo czuję, czy Ty zbyt mało? Może oszukuję siebie a może oszukujesz mnie, tak, jestem wyznawcą nadziei, kaplanem naiwności.
|
|
 |
Rozpętałem burze, zmąciłem nie jedną wodę, tak dla szczęścia, myślałem, że dotykam dziś nieba aż zobaczyłem zwyczajną rzecz, błachą chwilę, której nigdy nie dosięgnę i wiem, że kiedyś burze przeminą a ja zostanę z wiatrem w garści i zawsze będę tęsknił za pięknem tej chwili, która należy do kogoś innego.
|
|
 |
ciche pocałunki, głośne wspomnienia.
|
|
 |
nie masz kontroli. zatracasz się. ulegasz. nieświadomie stajesz się jego suką.
|
|
 |
od małego nam się to wmawia. popchnął cię - bo cię lubi, ciągnie cię za warkocze - bo mu się podobasz. każe się nam wierzyć, że jak facet udaje palanta, to mu się podobamy: musiał zgubić twój numer, boi się twojej dojrzałości uczuciowej, zakończył poważny związek. kłamstwa, które mają ułatwić kobietom życie. boli, prawda? dużo się uczy małe dziewczynki. jeśli cię bije - to cię lubi, sama nie przycinaj grzywki. a pewnego dnia spotkasz wspaniałego księcia i będziecie żyli długo i szczęśliwie. każdy film, każda usłyszana historia błaga nas by na to czekać. zwrot akcji w trzecim akcie. nieoczekiwane spotkanie. spełnienie marzeń. czasem tak pochłania nas szukanie szczęścia, że nie uczymy się odczytywać sygnałów. a może w szczęśliwym zakończeniu chodzi po prostu o ciebie?
|
|
 |
pamiętam teraz słowa babci która mówiła, że miłość jest tylko wtedy, kiedy chce się z daną osobą przeżywać wszystkie cztery pory roku. kiedy chcesz z kimś uciekać przed wiosenną burzą pod obsypane kwieciem bzy. a latem zbierać z tym kimś jagody i pływać w rzece. jesienią robić razem powidła i uszczelniać okna przed wiatrem. zimą pomagać przetrwać katar i długie wieczory. a gdy już będzie zimno, rozpalać razem ogień.
|
|
 |
pamiętam ten moment gdy pierwszy raz poczułam zapach twojego ciała, twoich włosów. pamiętam kiedy nasze ciała pierwszy raz zbliżyły się do siebie. pamiętam pierwszy dotyk rąk, pierwsze głębokie spojrzenia. pamiętam pierwsze muśnięcie naszych ust, pierwszy prawdziwy pocałunek i wszystko co było pierwsze.
|
|
|
|