głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika quendi

Powinniśmy powiedzieć sobie żegnaj kiedy wciąż uśmiechamy się do siebie z nieskończonym spojrzeniem  zanim wypali się nadzieja i będziemy się żegnać z pustka w tych samych oczach.

darko dodano: 19 września 2024

Powinniśmy powiedzieć sobie żegnaj kiedy wciąż uśmiechamy się do siebie z nieskończonym spojrzeniem, zanim wypali się nadzieja i będziemy się żegnać z pustka w tych samych oczach.

Piszesz  że się wystraszyłaś  choć nie krzyczałem  choć nie zaciskałam pieści ani zębów  choć nie powiedziałem nic niemiłego. Może wyczułaś tę burzę  nawałnice  huragan  pożogę  wicher i grzmot  błysk i moc którą utrzymałem jakoś w ciele.

darko dodano: 19 września 2024

Piszesz, że się wystraszyłaś, choć nie krzyczałem, choć nie zaciskałam pieści ani zębów, choć nie powiedziałem nic niemiłego. Może wyczułaś tę burzę, nawałnice, huragan, pożogę, wicher i grzmot, błysk i moc którą utrzymałem jakoś w ciele.

Mamy takie same myśli i uczucia  równie mocno chcemy być razem i równie mocno nie możemy. Widzimy  że nie ma sensu ale wciąż idziemy. Nie znamy dnia ani godziny ale żadne z nas nie chce spojrzeć na zegarek.

darko dodano: 19 września 2024

Mamy takie same myśli i uczucia, równie mocno chcemy być razem i równie mocno nie możemy. Widzimy, że nie ma sensu ale wciąż idziemy. Nie znamy dnia ani godziny ale żadne z nas nie chce spojrzeć na zegarek.

Cisza przed burzą  ostatni promień nadziei przetoczył się dziś przez moje myśli  a potem chmury  granatowe ciężary pojawiły się z prostymi wnioskami. Nic nie mogę zrobić poza czekaniem na pierwszy grom. Tysiące słów  setki starań rozpuści się pod naporem nawałnicy zwątpień. Twoich  nie moich. Czekam i teuchleję  przetrwam ale nic już nie będzie takie samo.

darko dodano: 16 września 2024

Cisza przed burzą, ostatni promień nadziei przetoczył się dziś przez moje myśli, a potem chmury, granatowe ciężary pojawiły się z prostymi wnioskami. Nic nie mogę zrobić poza czekaniem na pierwszy grom. Tysiące słów, setki starań rozpuści się pod naporem nawałnicy zwątpień. Twoich, nie moich. Czekam i teuchleję, przetrwam ale nic już nie będzie takie samo.

Rozgniotłaś mój strach  rozwiałaś obawy  zmyłaś cień  teraz ktoś inny zaplanował wszytko zniszczyć  kiedy czujemy więcej niż wcześniej chce mi Ciebie zabrać i nic nie można zrobić poza czekaniem  które jest zbyt długie nawet na chwilę.

darko dodano: 16 września 2024

Rozgniotłaś mój strach, rozwiałaś obawy, zmyłaś cień, teraz ktoś inny zaplanował wszytko zniszczyć, kiedy czujemy więcej niż wcześniej chce mi Ciebie zabrać i nic nie można zrobić poza czekaniem, które jest zbyt długie nawet na chwilę.

Gdy zrobiłem wszystko a to i tak za mało to co pozostaje? Sznur  ucieczka  zabawa a może sen  może jutro znów zapomnę  że przegrałem.

darko dodano: 14 września 2024

Gdy zrobiłem wszystko a to i tak za mało to co pozostaje? Sznur, ucieczka, zabawa a może sen, może jutro znów zapomnę, że przegrałem.

Czy to wszytko dookoła się rozpada  czy to rozpadam się ja? Czy wszytko ucieka mi z pod nóg czy po prostu się przewracam? Czy zmieniasz się w kogoś innego czy to ja widzę wszytko inaczej?

darko dodano: 14 września 2024

Czy to wszytko dookoła się rozpada, czy to rozpadam się ja? Czy wszytko ucieka mi z pod nóg czy po prostu się przewracam? Czy zmieniasz się w kogoś innego czy to ja widzę wszytko inaczej?

Znowu to zrobię. Zostanę. Dla dobra innych zostanę i znowu mnie nie będzie. Już nigdy. Oststnia burza  ostatni krzyk a potem sam oddam siebie na ofiarę  nieustanną. Będę odgrywał dla nich ulubiony teatrzyk  aby się uśmiechali a w środku gnił od żalu. Tak właśnie będzie a mnie nie będzie.

darko dodano: 14 września 2024

Znowu to zrobię. Zostanę. Dla dobra innych zostanę i znowu mnie nie będzie. Już nigdy. Oststnia burza, ostatni krzyk a potem sam oddam siebie na ofiarę, nieustanną. Będę odgrywał dla nich ulubiony teatrzyk, aby się uśmiechali a w środku gnił od żalu. Tak właśnie będzie a mnie nie będzie.

ścisnął moje ramiona  przyciskając ciało do ściany. jedną ręką oparł się o budynek  drugą natomiast próbował mnie zatrzymać  gdy chciałam wyrwać się z jego objęć. patrzyłam w jego oczy ironicznie się śmiejąc.   chcesz się na mnie wyżyć?   syknęłam.   za to  że nie powodzi ci się z nią? że w domu nie jest tak  jak powinno być? że nie masz już kasy na prochy? że kumple zaczęli cię zlewać? no uderz  proszę   powiedziałam odbierając dotkliwie jego milczenie. ujął jedną dłonią moją twarz próbując zbliżyć się wargami. instynktownie odwróciłam się w drugą stronę. wtedy mocno ścisnął mój nadgarstek przytrzymując dłonią twarz  tak abym patrzyła mu w oczy. adrenalina ukoiła ból.   już wiesz  jak bardzo cię kocham? jak tęsknię? jak cholernie mi ciebie brakuje?   krzyczał potrząsając mną. wtedy z jego brązowych tęczówek popłynęła łza. przykucnął obok i próbując się wtulić  szepnął jakże istotne  kocham .

ansomia dodano: 12 września 2024

ścisnął moje ramiona, przyciskając ciało do ściany. jedną ręką oparł się o budynek, drugą natomiast próbował mnie zatrzymać, gdy chciałam wyrwać się z jego objęć. patrzyłam w jego oczy ironicznie się śmiejąc. - chcesz się na mnie wyżyć? - syknęłam. - za to, że nie powodzi ci się z nią? że w domu nie jest tak, jak powinno być? że nie masz już kasy na prochy? że kumple zaczęli cię zlewać? no uderz, proszę - powiedziałam odbierając dotkliwie jego milczenie. ujął jedną dłonią moją twarz próbując zbliżyć się wargami. instynktownie odwróciłam się w drugą stronę. wtedy mocno ścisnął mój nadgarstek przytrzymując dłonią twarz, tak abym patrzyła mu w oczy. adrenalina ukoiła ból. - już wiesz, jak bardzo cię kocham? jak tęsknię? jak cholernie mi ciebie brakuje? - krzyczał potrząsając mną. wtedy z jego brązowych tęczówek popłynęła łza. przykucnął obok i próbując się wtulić, szepnął jakże istotne "kocham".

za dużo sobie wybaczaliśmy. wybaczaliśmy sobie to  czego normalny człowiek nie powinien wybaczyć drugiemu. byliśmy nienormalni  wiem.

ansomia dodano: 12 września 2024

za dużo sobie wybaczaliśmy. wybaczaliśmy sobie to, czego normalny człowiek nie powinien wybaczyć drugiemu. byliśmy nienormalni, wiem.

czasem tak dziwnie  gdy patrzysz na mnie i wtedy po prostu wiem. chciałbyś  żeby było jak dawniej.

ansomia dodano: 12 września 2024

czasem tak dziwnie, gdy patrzysz na mnie i wtedy po prostu wiem. chciałbyś, żeby było jak dawniej.

wiesz  czasem gdy uświadamiam sobie  że jestem szczęśliwa   jest mi wstyd. mam wrażenie  że nie powinnam  że nie mam prawa się uśmiechać  bo ciebie już tutaj nie ma. chociaż wiem  że zawsze chciałeś mojego szczęścia.

ansomia dodano: 12 września 2024

wiesz, czasem gdy uświadamiam sobie, że jestem szczęśliwa - jest mi wstyd. mam wrażenie, że nie powinnam, że nie mam prawa się uśmiechać, bo ciebie już tutaj nie ma. chociaż wiem, że zawsze chciałeś mojego szczęścia.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć