 |
|
Ile gwiazd trzeba zliczyć, ile zachodów musi zaprzeć dech, zapachów palet letnich tańczyć w nozdrzach aby poczuć że uderzeń serca jest zbyt mało, połowę mało aby szczęścia cód utrzymać.
|
|
 |
|
gdybym mogła ci jeszcze raz spojrzeć w oczy, spojrzałabym tak, że już byś nie odszedł.
|
|
 |
|
cofam się pamięcią do chwili, kiedy się to zaczęło, ponieważ wspomnienia to jedyne, co mi pozostało.
|
|
 |
|
niech ktoś wreszcie zamknie drzwi i wybudzi mnie z letargu, proszę.
|
|
 |
|
boimy się miłości, boimy się, że ktoś nas ponownie zrani i jednocześnie chcemy jej, chcemy czuć bliskość drugiej osoby. spróbuj. zaryzykuj, a przekonasz się czy warto - tylko pamiętaj, gdy masz miękkie serce to miej twardą dupę.
|
|
 |
|
był jednym z tego grona facetów, którzy dają nadzieję na wieczne bycie razem, a przy najbliższej okazji ją odbierają, by za chwilę odejść i poszukać kolejnej naiwnej, takiej jak ja.
|
|
 |
|
Czy zasługuję na szczęście? U kogo miałbym sobie zasłużyć? Kto miałby mi je wypłacić? Jaką pracę trzeba wykonać aby je otrzymać? Może jest za darmo, za samo istnie?
Szczęście znika w czeluściach braku. Czego brakuje, co zrobić aby to było? Co zrobić, co zrobić? Więc można coś zrobić, można wypracować szczęście. "ten kto nie pracuje, niech nie je", ten kto nie działa niech będzie nieszczęśliwy.
|
|
 |
|
Chyba jeszcze na coś czekam, może na cód, sam już nie wiem. Biegam, ćwiczę, staram się być lepszy, zaskakujący, więc może nie czekam, tylko się skradam.
|
|
 |
|
Czy można być tak dobrym aktorem aby zagrać życie, tak dobrze, że nikt nie zauważy, że zapomnę kim jestem. Czasem się obudzę, czasem chcę być sobą, ludzie są przerażeni, niszczę scenę na której gram. Znowu gram, oddaję się na ofiarę dla szczęścia innych, tańczmy, uśmiechamy się, zapominajmy. Niech prawda znika między bezmyslami.
|
|
 |
|
mimo iż ma charakter diablicy, on nazywa ją aniołem.
|
|
 |
|
rycerz w dzisiejszych czasach konia, może sobie co najwyżej zwalić.
|
|
 |
|
- jak się spało? - nie wiem, spałam.
|
|
|
|