głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika purplee

stoję na przeciwko mojego Skarba. patrzę w jego czekoladowe tęczówki  które świecą niesamowitym blaskiem. uśmiecha się do mnie  pokazując swoje słodkie ząbki. odpadam. czuję  jak miękną mi kolana. w moich oczach pojawiają się łzy. palpitacje władają moim sercem. prawie mdleję. odpływam. a On martwi się  bo nie wie co mi jest.

waniilia dodano: 5 października 2011

stoję na przeciwko mojego Skarba. patrzę w jego czekoladowe tęczówki, które świecą niesamowitym blaskiem. uśmiecha się do mnie, pokazując swoje słodkie ząbki. odpadam. czuję, jak miękną mi kolana. w moich oczach pojawiają się łzy. palpitacje władają moim sercem. prawie mdleję. odpływam. a On martwi się, bo nie wie co mi jest.

złapałam w dłoń reszty z dwuzłotówki w drugiej ściskając wodę mineralną. ruszyłam na szkolne boisko  siadając na pierwszej  wolnej ławce i przyglądając się grze znajomych  który nie zrobili sobie przerwy między dwoma wf'ami.   cześć.   usłyszałam nagle nad sobą. kątem oka widziałam te znajome jeansy  a powoli do moich nozdrzy docierał  także charakterystyczny zapach. wstałam na chwiejnych nogach  wciąż patrząc pod siebie. stałam przez Nim  znów blisko. ujął moją twarz w dłonie unosząc ją. w piersi łomotało mi serce  a wszelkie dopływy powietrza wydawały się odcięte.   jesteś.   wybełkotałam  ledwo utrzymując się w pionie. wsparł mnie ramieniem.   obiecałem.

definicjamiloscii dodano: 5 października 2011

złapałam w dłoń reszty z dwuzłotówki w drugiej ściskając wodę mineralną. ruszyłam na szkolne boisko, siadając na pierwszej, wolnej ławce i przyglądając się grze znajomych, który nie zrobili sobie przerwy między dwoma wf'ami. - cześć. - usłyszałam nagle nad sobą. kątem oka widziałam te znajome jeansy, a powoli do moich nozdrzy docierał, także charakterystyczny zapach. wstałam na chwiejnych nogach, wciąż patrząc pod siebie. stałam przez Nim, znów blisko. ujął moją twarz w dłonie unosząc ją. w piersi łomotało mi serce, a wszelkie dopływy powietrza wydawały się odcięte. - jesteś. - wybełkotałam, ledwo utrzymując się w pionie. wsparł mnie ramieniem. - obiecałem.

prawdopodobnie tamtego pierwszego jesiennego wieczoru  kiedy chłód nocy już dawał o sobie znać  gdzieś pomiędzy jednym  a drugim buchem  którego złapał do płuc   tylko mi się wydawało  że gdzieś w mrok zostało wypowiedziane krótkie 'kocham'.

definicjamiloscii dodano: 5 października 2011

prawdopodobnie tamtego pierwszego jesiennego wieczoru, kiedy chłód nocy już dawał o sobie znać, gdzieś pomiędzy jednym, a drugim buchem, którego złapał do płuc - tylko mi się wydawało, że gdzieś w mrok zostało wypowiedziane krótkie 'kocham'.

zapewne to  że tuż po przymknięciu powiek  pojawiasz się  to nieistotne. cholernie błędne nie jest również przyspieszone bicie mojego serca  po kilkanaście iskierek w źrenicach i uśmiech  kiedy tylko stajesz przede mną. zapamiętywanie układu linii na Twoich dłoniach z przesadną dokładnością to żaden obłęd. nikłe korzenie obsesji. wstęp w którym zaczynam rozpoznawać wśród tłumu Twój zapach i powoli się zakochuję.

definicjamiloscii dodano: 5 października 2011

zapewne to, że tuż po przymknięciu powiek, pojawiasz się, to nieistotne. cholernie błędne nie jest również przyspieszone bicie mojego serca, po kilkanaście iskierek w źrenicach i uśmiech, kiedy tylko stajesz przede mną. zapamiętywanie układu linii na Twoich dłoniach z przesadną dokładnością to żaden obłęd. nikłe korzenie obsesji. wstęp w którym zaczynam rozpoznawać wśród tłumu Twój zapach i powoli się zakochuję.

nienawidzę oklepanych tekstów podłapanych gdzieś z neta.  nie znoszę niespodzianek  'zobaczysz'  'spodoba Ci się'   kiedy osoba wygłaszająca te przypuszczenia nie ma zupełnie pojęcia  jaka jestem  co lubię i że w sumie nigdy się nie maluję  nie noszę sukienek  nie przepadam za wiśniami i mało piję  co wykracza poza powszechne stereotypy. odrzucają mnie goście  uważający się 'facetów'  bo zaliczyli już niejeden zgon na vixie  i regularnie mają dostęp do fajek. kurwa  pojmij  że znając co najwyżej kilka cech mojego charakteru  moje imię i pasję   pozostaniesz co najwyżej znajomym.

definicjamiloscii dodano: 5 października 2011

nienawidzę oklepanych tekstów podłapanych gdzieś z neta. nie znoszę niespodzianek, 'zobaczysz', 'spodoba Ci się' - kiedy osoba wygłaszająca te przypuszczenia nie ma zupełnie pojęcia, jaka jestem, co lubię i że w sumie nigdy się nie maluję, nie noszę sukienek, nie przepadam za wiśniami i mało piję, co wykracza poza powszechne stereotypy. odrzucają mnie goście, uważający się 'facetów', bo zaliczyli już niejeden zgon na vixie, i regularnie mają dostęp do fajek. kurwa, pojmij, że znając co najwyżej kilka cech mojego charakteru, moje imię i pasję - pozostaniesz co najwyżej znajomym.

to nieistotne o której przychodził. nie liczyło się kilka cyferek odznaczających się wśród ciemności na zegarku. wcale nie było chorym wyskakiwaniem za piętnaście trzecia z domu wciskając na stopy kapcie. obsesja? bo lubiłam ocierać rozgrzewająco dłońmi swoje ramiona podczas  kiedy On powtarzał  że musiał mnie zobaczyć przed snem?

definicjamiloscii dodano: 5 października 2011

to nieistotne o której przychodził. nie liczyło się kilka cyferek odznaczających się wśród ciemności na zegarku. wcale nie było chorym wyskakiwaniem za piętnaście trzecia z domu wciskając na stopy kapcie. obsesja? bo lubiłam ocierać rozgrzewająco dłońmi swoje ramiona podczas, kiedy On powtarzał, że musiał mnie zobaczyć przed snem?

Sama rozwlam swój świat.    Ten  który od jakiegoś czasu tak usilnie próbowałam pozbierać do kupy.    Nie stanęłam jeszcze na nogi     a już sama sdążyłam pociągnąć się do ziemi.    Może nie jestem wystarczająco silna?    Najsmutniejsze jest to  że nie mam n kogo zrzucać winy.    Bo jedyną winną osobą w tej sprawie jestem ja sama.    Jak nisko trzeb upaść  aby powiedzieć sobie  dość ?

eatpeople dodano: 4 października 2011

Sama rozwlam swój świat. Ten, który od jakiegoś czasu tak usilnie próbowałam pozbierać do kupy. Nie stanęłam jeszcze na nogi, a już sama sdążyłam pociągnąć się do ziemi. Może nie jestem wystarczająco silna? Najsmutniejsze jest to, że nie mam n kogo zrzucać winy. Bo jedyną winną osobą w tej sprawie jestem ja sama. Jak nisko trzeb upaść, aby powiedzieć sobie "dość"?

Powoli burzę mur  który wokół siebie zbudowałam.    I obym nie musiała tego później żałować.    W końcu nikt nie chce zostać zraniony  prawda?

eatpeople dodano: 4 października 2011

Powoli burzę mur, który wokół siebie zbudowałam. I obym nie musiała tego później żałować. W końcu nikt nie chce zostać zraniony, prawda?

Zbudowałam wokół siebie gruby mur i nie wpuszczam nikogo do środka  w obawie przed zranieniem.  Jestem jednak pewna  że któregoś dnia ktoś zburzy ten mur.  I najprawdopodobniej zrobię to sama.

eatpeople dodano: 4 października 2011

Zbudowałam wokół siebie gruby mur i nie wpuszczam nikogo do środka, w obawie przed zranieniem. Jestem jednak pewna, że któregoś dnia ktoś zburzy ten mur. I najprawdopodobniej zrobię to sama.

Co z tego  że mamy takie piękne plany i marzenia?  Co z tego  ze wiemy w jaki sposób możemy do nich dążyć?  Co z tego  skoro wiemy co mamy robić  a tego nie robimy?  Dlaczego trwonimy ten cenny czas na tak błahe i niepotrzebne rzeczy?

eatpeople dodano: 4 października 2011

Co z tego, że mamy takie piękne plany i marzenia? Co z tego, ze wiemy w jaki sposób możemy do nich dążyć? Co z tego, skoro wiemy co mamy robić, a tego nie robimy? Dlaczego trwonimy ten cenny czas na tak błahe i niepotrzebne rzeczy?

Ludzie są stworzeni do kochania.  Do kochania formy.  Nie kochamy samej duszy.

eatpeople dodano: 4 października 2011

Ludzie są stworzeni do kochania. Do kochania formy. Nie kochamy samej duszy.

Bóg  jeśli istnieje  stroi sobie ze mnie żarty.

eatpeople dodano: 4 października 2011

Bóg, jeśli istnieje, stroi sobie ze mnie żarty.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć