Mimo wszystko żałuję, że tak pięknie rozpoczęta znajomość tak szybko i paskudnie się kończy. Przeklinam własną naiwność, a ból upokorzenia rozsadza moje serce. wmawiam sobie, że nic mnie już nie obchodzisz. Bez skutku - nadal cierpię.
Nasze historie które rozwijają się wciąż
sentymentalnie podążam za nimi choć
każdy człowiek w swoim życiu osobę ma
na której ma oparcie ten nie jeden raz