 |
|
z rozwalonym łokciem, siniakami na
kolanach i uśmiechem na twarzy, śmiało
mogę powiedzieć, że ociekam
zajebistością!
|
|
 |
|
Panie Boże! Proszę Cię o mądrość, żebym
mogła zrozumieć mojego mężczyznę. O miłość, bym
mogła mu przebaczyć. O cierpliwość, bym
mogła znieść jego humory. Nie proszę Cię o
siłę, bo bym go zajebała.
|
|
 |
|
Starasz się, robisz wszystko jak najlepiej.
Podchodzisz do większości spraw z lekkim
dystansem, gdyż zraniono Cię już zbyt wiele
razy. Ukrywasz uczucia pod wieczną maską
uśmiechu i radości. Zgrywasz szczęśliwą
kobietę, która bawi się życiem. Jednak Ty
sama najlepiej wiesz, że w głębi duszy jesteś
dziewczyną, która ponad wszystko
potrzebuje bliskości. Samotność Cię
wykańcza, a Ty po prostu boisz się do tego
przyznać
|
|
 |
|
lubię gdy dajesz mi do zrozumienia, że
jestem tylko Twoja.
|
|
 |
|
ucichła we mnie ta mała dziewczynka, która
kiedyś brała wszystko do serca.
|
|
 |
|
skonfiskował mi pan serce
|
|
 |
|
Tylko Bóg wie jeśli jest, którą drogę
wybrać.
|
|
  |
|
Człowiek zagubiony. Ja. Siedząca tu. Pisząca każdą swą myśli, każde uczucie... Zeby to zrozumieć trzeba być mną.. A nie ! Nie trzeba bo sama nie rozumiem. / gieenka
|
|
 |
|
I był jej indywidualnym szczęściem, silnym
narkotykiem, od którego była uzależniona
już na wieki.
|
|
  |
|
Kiedyś było łatwiej. Kiedyś nie było miłości. / gieenka
|
|
  |
|
- Tęskniłeś za mną. - Nie. - To idę. Odezwij się jak zatęsknisz. -Odwróciła się na pięcie i stawiała kroczek za kroczkiem pomalutku bo wiedziała, że zaraz ją zawoła.Przyszedł sms od niego o treści " Tęsknię za Tobą odkąd nie dotykasz mnie swoimi rączkami, odkąd nie czuje Twojego oddechu." Odwróciła się. Stał tam dalej. Pobiegła do Niego, rzuciła się mu w ramiona i mocno przytuliła. Własnie tuliła swoje osobiste szczęście. / gieenka
|
|
|
|