  |
|
I jeszcze Twój świeży zapach na mej skórze, te wspomnienia, o których tak trudno zapomnieć... Bo jesteś moim wszystkim. / gieenka
|
|
 |
|
Czy powinnam zatrzymać swoje życie, bo ty nie wiesz, jak się zachować? I nie wiesz dokąd zmierza twoje życie? Czy powinnam poczuć się odrzucona, mieć złamane serce, siedzieć w kącie i płakać?
Wybacz, jeśli tak się nie zachowuję...
|
|
 |
|
Czy nie oddałam wszystkiego? Starałam się jak najmocniej, dałam Ci wszystko, co miałam. Wszystko, nie mniej. Czy nie zrobiłam tego dobrze? Czy zawiodłam Cie? Może za bardzo się przyzwyczaiłeś, że zawsze byłam obok. Jak możesz odchodzić patrząc na moje łzy? Zbyt łatwo się poddajesz, myślałam, że bardziej mnie kochasz. To będzie pusta droga beze mnie. Może powinnam odejść wcześniej, aby pomóc Ci to dostrzec.
|
|
 |
|
Więc to tak zaczęła się historia. Poznałam kogoś przypadkowo, totalnie mną zawładnął. To było podczas moich najciemniejszych dni, kiedy wziąłeś moje smutek i mój ból i pogrzebałeś je. Chciałam leżeć przy Twoim boku, gdy kończy się dzień i budzić się przy Twej twarzy naprzeciw porannego słońca, lecz tak jak wszystko co kiedykolwiek znałam zniknąłeś pewnego dnia. Więc całą resztę mojego życia spędzę na ukrywaniu mojego serca.
|
|
 |
|
Niektórzy mówią, że lepiej mi będzie bez Ciebie ale oni nie znają Cię takiego jakim ja Cię znam lub jakiego myślałam że Cię znam...Nie wytrzymam tego czasu, to przeciąga się tak że tracę rozum. Przypominam sobie Ciebie przez rzeczy które znajduję.
|
|
 |
|
Następnym razem będę odważniejsza. Będę swoim własnym wybawcą, stojącym stabilnie na obydwu nogach, gdy rozpęta się burza.
|
|
 |
|
Pod nawiedzonym niebem widzę ciebie, tam gdzie miłość jest stracona, odnalazł się Twój duch. Nie zlękłam się setek burz, żeby Cię opuścić, pomimo Twoich starań, nie powalisz mnie.
|
|
 |
|
Nie dam ci się zbliżyć na tyle, byś mógł mnie skrzywdzić, nie uratuję Cię po to, żebyś mnie tak po prostu opuścił. Nie oddam ci serca, które myślisz, że mi dałeś. To czas, by pożegnać się.
|
|
 |
|
Nie potrafię poradzić sobie z Twoim przeistaczaniem prawdy, nie mogę oddychać, gdy mnie kontrolujesz.
|
|
 |
|
jeżeli dwoje ludzi decyduje się być ze sobą to znaczy, że od tej pory nie liczy się już "ja" lecz "my". liczą się wspólne potrzeby, wspólne plany, wspólne marzenia, wszystko staje się jednością. z dwóch ciał powstaje jedna dusza, jedno serce. i nieważne czy to jest pierwsza miłość, druga czy dziesiąta, zawsze należy traktować ją jako jedyną, wyjątkową i niepowtarzalną a przede wszystkim ostatnią.
|
|
 |
|
chyba mogę powiedzieć, że jest wyjątkowy. jest inny niż inni. nie poddaje się bez walki. nie odpuszcza mimo porażki. jest miły, wesoły, wulgarny gdy się zdenerwuje, szczery, zabawny, wiecznie uśmiechnięty chociaż nie wstydził się łez kiedy było mu ciężko, potrafi przyznać się do błędu i przeprosić za niego tysiąc razy. potrafi pocieszyć, poradzić, pomóc. ma szacunek do ludzi, tych lepszych i tych gorszych jednak nienawidzi kiedy kobieta się szmaci albo kiedy płacze przez jakiegoś frajera, który nie był wart jej łez, nienawidzi kiedy człowiek upada na dno. nie da swoim bliskim upaść, do utraty sił będzie wspierał ich swoim ramieniem. dobro bliskich stawia ponad wszystko. jest wierny, kochany, pomocny. jest mój.
|
|
 |
|
Obrażamy się, marudzimy, nie chcemy oglądać z Wami meczy piłki nożnej, za to uwielbiamy zmuszać Was do oglądania naszych seriali. Wydajecie na nas hajs, który moglibyście wydać na wypadzie na piwo z kumplami. Nie zawsze wyglądamy jak księżniczki, zwłaszcza rano. Nie zawsze jesteśmy miłe i kochane, zwłaszcza podczas TYCH dni. Czepiamy się chociaż same często nie wiemy o co nam chodzi. Milczycie, wkurzacie nas swoją gadką o innych panienkach, mówiąc, że jesteśmy słodkie kiedy się złościmy. Często stawiacie kumpli nad nami, wracacie chwiejnym krokiem, bo wyjściu "na jedno piwo". Wrzeszczycie, bo przeciwna drużyna strzeliła gola, wyżywacie się na nas, bo coś Wam nie wyszło. Nie zawsze rozumiecie czego nam potrzeba, chociaż nie umiemy dawać już wyraźniejszych znaków. Nie wyglądacie jak model Calvina Kleina, potraficie zirytować jak nikt inny na świecie i w sumie to jesteście dziećmi w większym opakowaniu. Mimo wszystko tacy się właśnie kochamy./esperer
|
|
|
|